Do polskich kin trafią trzy głośne nowości Netfliksa! I to przedpremierowo

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
midnight sky cover.jpg

Branża kinowa jest jedną z tych, które naprawdę mocno oberwały przez pandemię. Wiosną, gdy zamknęliśmy się w domach, kina przestały działać. Latem nie przychodziło do nich za wiele osób, skoro po lockdownie wszyscy chcieli skorzystać i pobyć na świeżym powietrzu tyle, ile się da. A teraz...

A teraz mamy nagły wzrost zachorowań, lockdown (nie wiadomo, w jakiej formie) wisi w powietrzu, a kina nie notują wysokiej liczby sprzedanych biletów, choćby z powodu obostrzeń, nakazujących sprzedaż tylko konkretnego procenta miejsc na sali. Mocno odczuwają to zwłaszcza niewielkie kina studyjne, gdzie każdy sprzedany bilet jest na wagę złota; gra idzie o to, żeby przetrwać tę jesień i zimę. Może wielu z was już trochę zapomniało, jak ogląda się film w kinie?

Warto sobie to przypomnieć, bo kina podlegają takim obostrzeniom, że wizyta w nich jest bezpieczna. A do repertuarów wybranych kin studyjnych już za moment trafią naprawdę grube pozycje. Co ciekawe - wyprodukowane przez Netfliksa.

elegia dla bidoków.jpg
fot. archiwum dystrybutora

Od 13 listopada obejrzycie Elegię dla bidoków, nowy film Rona Howarda, o którym mówi się, że jest jednym z frontrunnerów oscarowego wyścigu w 2021. To spotkanie dwóch Ameryk: tej wielkomiejskiej i prowincji, które stykają się, gdy student uniwerystetu Yale na skutek splotu okoliczności musi wrócić do rodzinnego domu. W rolach głównych Amy Adams i Glenn Close. Premiera na Netfliksie: 27 listopada.

mank.jpg
fot. archiwum dystrybutora

Tydzień później do kin trafi film, który aż prosi się, żeby obejrzeć go w kameralnej sali, ale na dużym ekranie, tak, jak oglądało się lata temu. Może dlatego, że opowiada o historii kina; to oczywiście zapowiadany już przez nas Mank w reżyserii Davida Finchera. Jego bohater, Herman Mankiewicz, to scenarzysta słynnego Obywatela Kane'a, a obraz Finchera będzie opowiadał o kulisach powstania tego wybitnego filmu. Na Netfliksie, analogicznie, zobaczycie go 4 grudnia, czyli dwa tygodnie po premierze kinowej.

midnight sky.png

I wreszcie postpapokalipsa w wydaniu... George'a Clooneya. W Niebie o północy, gdzie Clooney gra także w roli głównej, oglądamy perypetie naukowca z Arktyki, który usiłuje skontaktować się z powracającymi na Ziemię astronautami. Dlaczego? Bo naszą planetą wstrząsa katastrofa. Jakby mało 2020 dał nam w kość, to jeszcze teraz mamy oglądać filmy o końcu świata? Tak, jeśli zapowiadają się dobrze, a to właśnie ten przypadek. Kiedy? Od 11 grudnia, na platformie pojawi się dzień przed Wigilią - 23 grudnia.

Podziel się lub zapisz
Redakcja newonce
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.