Od kiedy śmierć George'a Floyda wstrząsnęła Ameryką i dała asumpt do ogólnokrajowych protestów, branża kinematograficzna zaczęła uważniej przyglądać się swoim produkcjom.
Jak wiadomo najszerszym echem odbiła się sprawa filmu Przeminęło z wiatrem, który zniknął z platformy HBO Max, by powrócić na nią z krytycznym komentarzem, ale w tym temacie działo i dzieje się o wiele więcej. Przekonuje o tym początek weekendu.
Zacznijmy od kreskówek, które cieszą się niesłabnącą sympatią widzów. Kilka dni temu poinformowano, iż Jenny Slate, użyczająca głosu Missy w Big Mouth, zostanie zastąpiona czarnoskórą aktorką – a to dlatego, że postać ma ciemniejszy odcień skóry. Teraz w ślad za producentami serialu (choć w różny sposób) poszły także osoby związane z Family Guyem i The Simpsons.
W pierwszym przypadku Mike Henry, wcielający się od lat w Clevelanda Browna, zrezygnował z uczestniczenia w projekcie. Uzasadnienie znajdziecie poniżej. Co zaś tyczy się drugiego – już kilka miesięcy wcześniej Hank Azaria przestał być głosem Apu, lecz teraz powstało osobne oświadczenie mówiące o końcu obsadzania białych aktorów i aktorek w rolach bohaterów o innym kolorze skóry.
Pewnego rodzaju odświeżenia doczekały się również klasyczne, choć nie aż tak leciwe seriale komediowe. Tym razem chodzi o blackface. Greg Daniels, jeden z twórców The Office, powiedział, że z odcinka Dwight Christmas wyleciała wiadoma scena. Nie wywołało to jeszcze fali protestów, inaczej niż całkowite wygumkowanie odcinka Advanced Dungeons & Dragons z Community, w którym Ken Jeong... Sami wiecie.
Niewątpliwie mamy do czynienia z rewolucją w podejściu nie tylko do nowych, ale i dawnych release'ów. Dokąd nas to zaprowadzi – przekonamy się pewnie za jakiś czas.
