Dziś mija 10 lat od premiery My Beautiful Dark Twisted Fantasy. Dlaczego to najważniejszy album w dotychczasowej karierze Kanye'ego Westa?

Zobacz również:Steez wraca z Audiencją do newonce.radio! My wybieramy nasze ulubione sample w trackach PRO8L3M-u
Kanye West
Getty Images

Dokładnie 10 lat temu na sklepowe półki trafił legendarny krążek Ye, okrzyknięty arcydziełem, najlepszym dowodem na geniusz twórcy i zwrotnym momentem w jego karierze. Ale czy My Beautiful Dark Twisted Fantasy wytrzymało próbę czasu?

Moglibyśmy odpowiedzieć najkrócej jak się da: tak, wystarczy kolejny raz odpalić każdy z 13 numerów, żeby utwierdzić się w tym przekonaniu. Ale trzeba też cofnąć się do wydarzeń 2010 roku, żeby w pełni zrozumieć wagę tej premiery.

W pierwszej dekadzie XXI wieku niemal każda płyta, której gospodarzem był Kanye West, była znakomita i zmieniała grę na długie lata wprzód. W drugiej już tak fenomenalnie nie było, rzecz jasna poza dwoma przykładami – i właśnie powiemy o pierwszym z nich. W roku 2010 na świat przyszedł owoc romansu wizjonerstwa, szaleństwa i zadufania, któremu nadano jedno z najbardziej adekwatnych imion w historii, czyli My Beautiful Dark Twisted Fantasy. Ani wcześniej, ani później nie ukazał się album tak bardzo ujawniający geniusz produkcyjno-wykonawczy swego gospodarza – ten bizantyjski, ociekający bogactwem i błyszczący wielopiętrowym zmysłem muzycznym materiał to mistrzostwo sztuki kompilowania i przetwarzania motywów z silnym autorskim stemplem. Bezczelna, epicka doskonałość - pisaliśmy w zeszłorocznym podsumowaniu dekady.

A tak o samym Runaway, które trafiło na pierwsze miejsce naszego Top 100 singli 2010-2019: Numer - potęga, numer - pomnik. I dowód na to, że nie ma w rapie większego wizjonera, którego nawet najdziwniejsze pomysły wchodzą do mainstreamu. Co do pierwszego miejsca w tym zestawieniu byliśmy w redakcji prawie jednogłośni (wyłamał się tylko jeden redaktor, stawiając Kanye'ego na drugiej pozycji). Runaway to majstersztyk w każdym tego słowa znaczeniu, oda na rzecz dualistycznej natury człowieka. Let’s have a toast for the douchebags, assholes, scumbags – Kanye wznosi toast za samego siebie. Run away fast as you can? Ta wskazówka wywołała jednak zupełnie przeciwny efekt. Po Runaway wszyscy zaczęli lgnąć do Westa, a on sam zaczął się jawić jako prawdziwy geniusz. Bez wątpienia najlepszy popis tekściarski w wykonaniu Ye, jeden z najbardziej zapadających w pamięć beatów wszech czasów, a do tego ponad półgodzinny teledysk, a raczej krótkometrażowy, przepełniony symboliką film. Nie mogliśmy wybrać inaczej.

Przenosząc się do poprzedniej dekady trzeba pamiętać, że Kanye nie był aż tak ekscentryczną postacią na hip-hopowej scenie. Nie bez powodu piszemy aż tak, bo choć kilka twitterowych rantów wcześniej Ye rzeczywiście był przede wszystkim raperem z czterema dobrze przyjętymi krążkami to jego kontrowersyjne zachowania już dawały o sobie znać.

Po wydaniu 808s & Heartbreak Kanye jeszcze bardziej zyskiwał na popularności. Wtedy też na gali MTV Video Music Awards zaliczył swój pierwszy memiczny popis, o którym dziś niechętnie wspominamy. Wtargnięcie na scenę podczas przemówienia Taylor Swift narobiło obiecującemu raperowi sporo problemów - głośny skandal doprowadził do tego, że odwróciło się od niego sporo kolegów z branży, a Kanye był zmuszony odwołać swoją trasę koncertową z Lady Gagą. Sposobem na publiczne przeprosiny i poprawę swojego wizerunku miał być właśnie album My Beautiful Dark Twisted Fantasy.

Krążek nagrany podczas 14-miesięcznego pobytu na Hawajach okazał się być znakomitym dziełem nie tylko pod względem muzycznym: tu zagrało absolutnie wszystko - od okładki wykonanej przez George'a Condo po krótkometrażowy film do Runaway.

Przełomowe wydawnictwo, którym Kanye nadał rapowi zupełnie nowe kształty - przez Rolling Stone, Complex i Billboard okrzyknięte najlepszym albumem dekady - osiągnęło także komercyjny sukces. My Beautiful Dark Twisted Fantasy spędziło 115 tygodni na liście Billboard 200 i zgarnęło Grammy.

Przeprosiny przyjęte? Jeszcze jak. Teraz tylko przyglądamy się, czy West jeszcze kiedyś zdecyduje się na tak osobiste wyznanie muzyczne.

A wy możecie ocenić ten krążek w naszej bazie muzycznej.

Zrzut ekranu 2020-11-23 o 17.09.17.png

Podziel się lub zapisz
Karina Lachmirowicz
Jedyna dziewczyna w redakcji newonce.net i najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.