Oficjalna informacja o tym, że Geralt z Rivii wjedzie na Netflix jak do Blaviken została podana wiosną 2017 roku. Kilka miesięcy później ogłoszono, że showrunnerką tej produkcji będzie Lauren Schmidt Hissrich (m.in. Daredevil i The Umbrella Academy), a w roli głównej nie zobaczymy Michała Żebrowskiego. No i wreszcie nadszedł upragniony dzień premiery The Witcher.
To może być najgorętsze serialowe wydarzenie tego roku. W końcu Saga o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego uzyskała status bestsellera nie tylko w Polsce, gry The Witcher rozeszły się na całym świecie w nakładzie ponad 40 milionów egzemplarzy, a pierwsze osiem odcinków kosztowało ponoć 6-8 milionów dolarów.
Czy serial okazał się wart swojej ceny? Przekonajcie się sami! Fantastyczna superprodukcja z Henrym Cavillem jako Geraltem znalazła się dziś w ofercie Netfliksa.

Streamingowy gigant rzeczywiście musi wierzyć w ten tytuł. Już w połowie listopada zostało potwierdzone, że powstanie seria numer dwa. Dobrej myśli jest też autor książkowego cyklu, który z okazji nadchodzącej premiery udzielił prawdopodobnie najbardziej sympatycznego wywiadu w karierze.
Cóż, parafrazując Ryszarda Peję: wiecie co z tym zrobić!