W najnowszym wywiadzie reżyser zdradził, że gdyby miał podjąć się jakiegoś komediowego projektu, najchętniej byłby to filmowy follow-up do kultowego animowanego sitcomu.
Snyder był gościem w The Film Junkee Vodka Stream i to tam zasugerował, że chętnie stworzyłby swoją wersję popularnej kreskówki. Wspomniał też, że do serialu dorzuciłby wyreżyserowaną przez siebie krótką scenę live-action, która znalazłaby się na końcu jednego z odcinków.
Komentarz Zacka Snydera pojawił się po tym, jak producent Rick And Morty, Scott Marder, w rozmowie z brytyjskim portalem Digital Spy stwierdził, że filmowy spin-off przygód zwariowanego naukowca i jego wnuczka nie jest niemożliwy, ale wymagałby wiele wysiłku.
Od premiery Armii umarłych minął nieco ponad miesiąc, a Snyder szykuje już kolejną netfiksową produkcję. Animacja Twilight of the Gods inspirowana będzie mitologią nordycką. Z kolei współtwórca Rick And Morty, Dan Harmon, rozpoczął pracę nad adaptacją komiksowej serii Strange Planet.
Ale to nie koniec ciekawostek, jakie ostatnio pojawiały się wokół Snydera. Jakiś czas temu w sieci rozkręciła się afera wokół trzeciego sezonu Harley Quinn. W jednym z odcinków miała pojawić się scena seksu oralnego pomiędzy Batmanem i Catwoman, ale oficjalnie, w obawie o ewentualne kontrowersje, zrezygnowali z niej Warner Bros. i DC. Nie spodziewali się, że to właśnie ich decyzja wywoła sprzeciw fanów, którzy stworzyli petycję o wymownym tytule Let the Bat Eat the Cat. Zack Snyder postanowił skomentować tę sytuację wpisem na Twitterze z rysunkiem NSFW i podpisem kanon.
