Fioletowe światełko w tunelu. Sacramento Kings znów dają powody do radości

Zobacz również:To koniec sezonu NBA? Kolejne drużyny nie chcą grać w proteście przeciwko rasizmowi i brutalności policji
Sacramento Kings - De'Aaron Fox i Domantas Sabonis
Fot. Lachlan Cunningham/Getty Images

Legendarny Red Auerbach świętował wygrane mecze Boston Celtics, odpalając cygaro zwycięstwa. Teraz w NBA panuje nowy zwyczaj. Sacramento Kings po wygranych spotkaniach puszczają w niebo fioletową wiązkę światła. Jeden z najgorszych klubów ligi XXI wieku ma ostatnio zaskakująco dużo powodów do tego typu świętowania.

W historii profesjonalnego sportu w USA żaden inny zespół nie miał tak długiej passy sezonów bez awansu do fazy play-off. Fani Sacramento Kings od lat skazani są tak naprawdę na niepowodzenie. Każdy kolejny sezon jest nową nadzieją, ale z reguły nic z tego nie wynika. Nie ma ani zwycięstw, ani światełka w tunelu.

Podziel się lub zapisz
Dziennikarz sportowy z pasji i wykształcenia. Miłośnik koszykówki odkąd w 2008 roku zobaczył w akcji Rajona Rondo. Robi to, co lubi, bo od lat kręci się to wokół NBA.
Komentarze 0