I to jest hit: odkryto 30-letnią, sowiecką adaptację „Władcy Pierścieni”

Władca Pierścieni sowiecki
fot. YouTube

Zanim oscarowe rozdania i filmowe rankingi wszech czasów zdominowała trylogia Petera Jacksona, sowieccy wizjonerzy zaprezentowali swoją wizję przygód Frodo Bagginsa.

Pod koniec marca rosyjska telewizja 5TV udostępniła na swoim youtube'owym kanale dwie części epokowego dzieła tamtejszej kinematografii. Zapomniana adaptacja opus magnum J.R.R. Tolkiena - Władcy Pierścieni - została nakręcona w 1991 roku i - jak donosi The Guardian - o jej istnieniu wiedziała jedynie garstka ludzi. Od momentu pojawienia się filmu Khraniteli na YouTube, obie części dobiły w sumie do prawie miliona odtworzeń w serwisie. Plan na weekendowy seans mamy już zaklepany.

Jedyna nakręcona w Związku Radzieckim wersja tolkienowskiej trylogii to prawdziwa perełka, idealnie nadająca się do analizy w naszym radiowym programie Dawno temu w telewizji. Podobno film został wyemitowany na antenie Leningrad Television tylko raz, a później zaginął w otchłaniach tamtejszych archiwów.

Spójrzcie tylko na charakteryzację, rekwizyty, na teatralną grę aktorską i efekty specjalne nagrywane na ubogim green screenie. Ktoś tu musiał najeść się substancji psychodelicznych i za daleko odlecieć. Co ciekawe, w tej odsłonie opowieści o walce sił dobra z Sauronem pojawia się postać Toma Bombadila, całkowicie pominięta w nagrodzonej siedemnastoma Oscarami trylogii. Niskobudżetowy Khraniteli to festiwal absurdu i dziwactwa.

Przypomnijmy, że obecnie trwają prace nad serialem rozgrywającym się w uniwersum Władcy Pierścieni, który powstaje dla Amazon Prime. Fabuła ma rozgrywać się w czasach Drugiej Ery, a więc setki lat przed wydarzeniami znanymi z popularnej trylogii i Hobbita. Produkcja serialu, który ma szansę powtórzyć sukces filmów Petera Jacksona sprzed dwóch dekad, posiada największy budżet w historii telewizji: okrągły 1 miliard dolarów. Premiera zapowiadana jest na 2021 rok.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.