Człowiek z Atlanty, który nawija o trudach życia młodych ludzi w wielkim mieście. Good kid, m.a.a.d. city? Gdzieś już to kiedyś słyszeliśmy.
Urodził się w 1990 roku jako siódme, najmłodsze dziecko z rodziny. Dorastał w Atlancie, w dzieciństwie był zakochany w literaturze i sporcie, zgarnął nawet stypendium dla najlepszego sportowca... a potem wpadł w złe towarzystwo i wyrzucono go z liceum. Aby uwiarygodnić się w świecie nawijaczy zrobił sobie tatuaż na szyi. To nie spodobało się jego rodzicom i został wyrzucony po raz drugi, tym razem z domu. Śpiąc w samochodzie i tułając się po ulicach poznał członków Earth Gangu, z którymi później współpracował.
Pierwszy mixtape od J.I.D., Route Of All Evil, ujrzał światło dziennie w 2012 roku, kilkanaście miesięcy później wypuścił drugi projekt - Para Tu, ale największego kopa ukierunkowującego go na american dream była kolaboracyjna EP-ka kolektywu Spillage Village, gdzie występował obok Earth Gangu, Jordxna Bryanta i Hollywood JB. Bears Like This to wydawnictwo zupełnie odmienne od muzycznych realiów Atlanty a.d. 2014. Zamiast intensywnego trapu i nawijaniu o hajsie, ciuchach i borciuchach, grupa postanowiła rapować o trudach dojrzewania i mieszkania w największym mieście Georgii. Był to początek rokrocznej trylogii, w której znalazły się jeszcze Bears Like This Too oraz Bears Like This Too Much, gdzie gościnnie udzielili się J. Cole i Bas, a wśród producentów pojawił się Mac Miller.
Priorytetem dla Route'a była jednak kariera solowa. 2015 rok to ep-ka DiCaprio EP, dzięki której ściągnął na siebie uwagę szefa Dreamville. Dwa lata później podpisał kontrakt z wytwórnią J. Cole'a, która od razu przystąpiła do marketingowej ofensywy. Po premierze i niezwykle pozytywnym odbiorze singla Never nastąpił przełomowy moment w karierze J.I.D. - wydanie solowego albumu The Never Story, na którym znaleźli się zaprzyjaźnieni członkowie Earth Gang, ale także 6lack i Mereba. Świetny album doprowadził go do zdobycia zaszczytnego miejsca pośród Freshmanów magazynu XXL w 2018 roku - jego freestyle u boku Ski Mask The Slump Goda był według krytyków najlepszym występem tegorocznej edycji. A teraz poznaliśmy single z nadchodzącej płyty DiCaprio 2 - follow upu do poprzedniej EP-ki. Zapytany o brzmienie nowego wydawnictwa J.I.D. odpowiada: DiCaprio 2 is DiCaprio 1 on crack. Poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale ze sportową przeszłością łatwo będzie mu ją przeskoczyć.
Jest nie tyle raperem, ile strategiem, który za cel obrał sobie być Greatest Of All Time. Jego podejście do rozwoju i muzyki jest również rzadko spotykane - w jednym z wywiadów przyznał, że prostota w utworach rapowych jest częstokroć lepsza niż tworzenie skomplikowanych utworów o znanej tylko autorowi proweniencji. I think Gucci Gang is one of the most genius songs of our generation - takie stwierdzenia z ust raperów padają przecież niezwykle rzadko, a muzyka J.I.D. jest zupełnym przeciwieństwem stylistyki Lil Pumpa. Przez wzgląd na ogładę Destina będziemy bardzo cierpliwie czekać na sequel DiCaprio, którego premiera została ustalona na jesień tego roku.
