Kendrick Lamar się skończył. Recenzja „Mr. Morale & The Big Steppers” (DWUGŁOS)

Zobacz również:Good Kid, m.A.A.d City jest obecnie najdłużej notowanym albumem hip-hopowym w historii listy Billboard 200
Kendrick Lamar Oklama Mr. Morale & The Big Steppers
fot. Renell Medrano

Tak, dobrze widzicie – Kendrick Lamar się skończył. A dokładniej jego jedenastoletnia przygoda w Top Dawg Entertainment. Bo, zgodnie z zapowiedziami, Mr. Morale & The Big Steppers to ostatni album rapera z Compton wydany w wytwórni dowodzonej przez Anthony'ego Tiffitha.

Od premiery piątego albumu Kendricka Lamara minęło kilka dni. To zdecydowanie za wcześnie, żeby pokusić się o prawdziwie wnikliwą analizę. I jednocześnie wystarczająco, żeby dość solidnie osłuchać się z tym wyjątkowym materiałem. Wyjątkowym, bo wydanym po najdłuższej przerwie w karierze kaznodziei z Compton. Również ostatnim, który ukazał się nakładem Top Dawg Entertainment – drugiego domu K. Dota. Oraz, last but not least, Mr. Morale & The Big Steppers to nie tylko dwuczęściowy, ale i najbardziej eksperymentalny longplay w dorobku rapera.

Podziel się lub zapisz
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play