Korea Północna zakazuje noszenia… obcisłych jeansów. Bo promują kapitalistyczny styl życia

Korea Północna
fot. Kham/Pool via Bloomberg

Hiobowe wieści dotarły do nas z Korei Północnej. Tamtejszy rząd oficjalnie zakazał noszenia tzw. skinny jeans, czyli popularnych rurek. Powód? Realne zagrożenie dla narodu.

Kim Dzong Un, przywódca komunistycznej Korei, wydał rozporządzenie, w ramach którego obcisłe spodnie uznano za nielegalne. Jak powszechnie wiadomo, kraj ten jest jednym z najbardziej wyizolowanych na świecie. Od lat panuje w nim komunistyczna, autorytarna władza. Przywództwo regularnie stosuje wobec społeczeństwa najróżniejsze obostrzenia, za które grozi kara grzywny czy więzienia. Obywatele muszą świecić przykładem i nie ulegać propagandzie zachodniej cywilizacji.

A za jedno z jej narzędzi uznano Bogu ducha winne skinny jeans. Paradoksalnie, Korea Północna wpisała się tym ruchem w modowe trendy. Przecież generacja Z odstawiła wąskie spodnie na rzecz szerokich i opadających na sneakersy krojów. Wszystko za sprawą nostalgicznego powrotu do wczesnych lat 2000.

Ale to nie jedyny zbanowany element ubioru. W Pjongczangu - i innych koreańskich miastach - nie uświadczycie osób noszących podarte jeansy odsłaniające kolana czy obrandowanych T-shirtów. Zakazano również farbowania włosów, fryzury na czeskiego piłkarza oraz wszelkiego rodzaju piercingu. Całe zamieszanie po to, aby zatrzymać kapitalistyczną i antysocjalistyczną degenerację.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.