Chińczycy składają skargę, Kanadyjczycy przepraszają. A wszystko przez żart pewnego urzędnika - być może fana rapu.
Kanadyjski dyplomata zaprojektował bowiem koszulkę stylizowaną na tees z klasycznym logo Wu-Tangów. Ale wewnątrz niego zamiast słowa Wu-Tang mamy Wu Han.
Jest to ewidentnie żart z tej samej półki, na której od lat leżą t-shirty PIWO UKSZTAŁTOWAŁO TO WSPANIAŁE CIAŁO albo INSTRUKTOR SEKSU. PIERWSZA LEKCJA GRATIS. Deptak w Łebie i to z pudła z przecenami. Ale, jak widać, dyplomata bawił się świetnie. Radości nie podzielają jednak Chińczycy, którzy doszukali się w tym za grubej szydery. I zareagowali.
Kanadyjska dyplomacja przeprasza - idzie o to, że chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skojarzyło logo Wu-Tangów z nietoperzem, który miał przenosić koronawirusa. A Chińczycy są czuli na punkcie tego, żeby nie wiązać pandemii z konkretnymi regionami. Rzecznik kanadyjskiej służby zagranicznej tłumaczy, że był to hołd dla Kanadyjczyków, którzy pomagali swoim rodakom przedostać się z zamkniętych terenów do domu na wiosnę 2020 roku.
Swoją drogą pamiętacie, jak powstało oryginalne logo Wu-Tang Clanu? Jego autorem jest DJ Mathematics, który wymyślił je w jedną noc 1993 roku, w nowojorskim Queens. Według Mathematicsa miało symbolizować literę W. Członkowie ekipy kupili je od razu. Spodobało im się na tyle, że później, już solowo, używali go w przeróżnych mutacjach: Method Man odwrócił je do góry nogami, by wyglądało jak M, a GZA ustawił je bokiem - w kształt litery G.
