To znaczy, że ogłaszamy kolejny miesiąc tematyczny. W maju motywem przewodnim był seks, w czerwcu narkotyki, a teraz koncentrujemy się na szeroko pojętym relaksie.
Bo w sumie, o czym mielibyśmy opowiadać w lipcu – lato to czilera – chyba wszyscy się z tym zgadzamy.
Tylko tu pojawia się podstawowe pytanie. Czy my, ludzie pierwszej połowy XXI wieku, w ogóle potrafimy odpoczywać? Ktoś mądry powiedział kiedyś, że najbardziej produktywną rzeczą jest umiejętność nicnierobienia. I w erze FOMO, przebodźcowania, konieczności bycia up to date, za to niemożności bycia out of office, to zdanie nabiera jeszcze większego sensu. Proste pytanie – kiedy ostatnio przeczytaliście książkę ciągiem? Ale tak bez sprawdzania Messengera i TikToka. No właśnie. Bezustanne przebywanie w sieci stępiło nam umiejętność koncentracji, tak przecież potrzebnej przy wypoczynku, bo lenić się też trzeba umieć. I między innymi o tym opowiemy w lipcu.
Ale nie tylko. Skoro pod hasłem czilera kryje się wrzucenie sobie luzu, to i zakres tematyczny będzie w tym przypadku bardzo szeroki. Opowiemy o tym, w którym kierunku zmierzają współczesne festiwale muzyczne, bo przecież to na nie wydajemy miliony monet tylko po to, żeby chociaż na parę dni odciąć się od codzienności. Pytaliśmy akapit wyżej o to, czy umiecie się skupić na czytaniu, to zapowiadamy, że jeden z naszych lipcowych materiałów poświęcimy także czytelnictwu – czy spada, czy wręcz przeciwnie, rośnie? Ludzie rapu opowiedzą nam o swoich doświadczeniach z terapiami, bo przecież nie ma wyczilowania się bez świeżego umysłu. Będzie też o historii legendarnego lofi hip hop radio. Aha, no i pogadamy z ekspertami o tym, jakie są korzyści lenienia się.
I z góry przepraszamy, że hasło tego miesiąca ogłosiliśmy parę dni po jego rozpoczęciu. Nas też pokonała czilera.
Wszystkie teksty z wcześniejszych tematycznych miesięcy znajdziecie tu (seks) i tu (trippin')! Czil
