Miks gamingu i... książki "Gra w klasy". Na czym polegają gry paragrafowe?

Zrzut ekranu 2021-01-11 o 17.07.49.jpg

To coś dla tych, którzy lubią grać, a przy okazji narzekają, że przez to mają mało czasu na czytanie nowych książek.

Pamiętacie Grę w klasy Julio Cortazara? Nowatorstwo tej słynnej powieści tkwiło w jej formie. Gra w klasy składała się ze 155 krótkich rozdziałów. Można było ją czytać na kilka sposobów: po bożemu, tak, jak sugerował autor (na końcu każdego rozdziału znajdowały się odnośniki do innych) albo... według własnego widzimisię. Przez to Cortazar pokazał, że jego świat, choć zamknięty, jest tak naprawdę otwarty i wręcz stworzony do wewnętrznych modyfikacji.

Mniej więcej na podobnych zasadach działają gry paragrafowe. Mniej więcej, bo tu już trzeba poruszać się według konkretnych wskazówek.

Wygląda to tak, że zawsze zaczynacie od początku i pierwszego rozdziału lub akapitu. To akurat stałe w przypadku wszystkich tytułów. Ale już ten rozdział kończy się jakimś dylematem bohatera, w którego się wcielacie. W zależności od tego, jaką podejmiecie decyzję, przechodzicie do danego rozdziału. A tam znów coś się dzieje, znów dylemat i znów kilka opcji. Przykład? Załóżmy że jedziecie ciężarówką i macie opcję przejazdu przez obszar dłuższy ale bezpieczny lub krótszy i niebezpieczny. No i jedziecie dłuższym, ale kończy wam się benzyna. I znów kilka opcji tego, jak ją zdobyć. Albo krótszym, a tam ktoś was napada. W paragrafówkach zwykle walczy się przy użyciu punktów siły abo mocy plus ekwipunku czy broni, którą posiadacie. Oczywiście, że jeśli parę rzeczy pójdzie źle, wówczas możecie umrzeć. Gry paragrafowe mają wiele różnych zakończeń, a to, które czeka na was, zależy tylko od waszych decyzji.

karta-rysunek-preview.jpg

Brzmi to prosto i takie jest w istocie. Ale zabawa jest świetna, wielogodzinna, poza tym bardzo literacka - opisy są w paragrafówkach plastyczne, więc macie idealny cross literatury i gamingu. Gry są zwykle osadzone w świecie science-fiction albo postapokalipsy. Najsłynniejsza to z pewnością Wojownik autostrady, której wznowienie ukazało się kilka tygodni temu, nakładem wydawnictwa Nowa Baśń. A to nie koniec - pozostające w podziemiu od lat gry paragrafowe mają wrócić do mainstreamu. Apogeum popularności przeżywały na całym świecie w latach 80., więc trochę jest to efekt retromanii, a trochę... znużenia użytkowników gier wideo, którzy raz na jakiś czas chcą sięgnąć po coś nowego.

Najsłynniejsze gry? Poza wspomnianym Wojownikiem Autostrady, absolutnie kultowym, rozpalającym umysły graczy z początku lat 90. tytułem - ktory jest osadzony w świecie bardzo przypominającym ten z Mad Maxa - na pewno składający się z 28 tomów Samotny wilk, opowieść o ucieczce przed mrocznymi siłami zła. Autorem obu jest Joe Dever, ikona gatunku, wspóltwórca wielu gier wideo. Gry paragrafowe rozgrywały się też w światach Star Wars czy Advanced Dungeons & Dragons, a pierwszą serią była Choose Your Own Adventure, którą na całym świecie sprzedano w oszałamiającej liczbie ćwierci miliarda egzemplarzy.

Nie jest tak, że nage wszyscy odrzucą konsole i sięgną po książki. Ale pandemia, skupianie się na rozrywkach w domowym zaciszu i wspomniane już lekkie znużenie - oraz wzrost czytelnictwa, o którym mówią chyba wszyscy książkowi wydawcy - powodują, że ta rozrywka na nowo staje się coraz popularniejsza. Będzie czytane.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.