Możemy już razem zajrzeć za kulisy występu Jana-rapowanie na Open'erze

Zobacz również:Tymoteusz Puchacz: Mam w szufladzie sporo nowych utworów. Jak puszczam moim ziomalom, mówią „wow, to będzie sztos” (WYWIAD)
janekopener.jpg
fot. Kacper Krawczyk

Raper i zarazem nasz niestrudzony radiowiec w jednym spełnił młodzieńcze marzenie, występując po raz pierwszy na festiwalu Open'er. Teraz dostaliśmy okazję, by na własne oczy prześledzić drogę Janka i jego kumpli do tego niewątpliwego sukcesu.

Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że Jan-rapowanie jest jednym z najciekawszych i najbardziej lubianych newcomerów, jacy pojawili się na polskim rynku rapowym w ostatnich latach. Potwierdzeniem tego faktu są nie tylko liczne propsy od słuchaczy i grube wyświetlenia w serwisach streamingowych, ale też upragnione zaproszenie na Open'era.

Jak ważnym wydarzeniem w życiu Janka i jego wesołej ekipy był występ na Tent Stage'u, można zobaczyć dzięki ekipie Red Bulla, która towarzyszyła chłopakom z kamerą od początku wyjazdu do Gdyni. Wszyscy fani mogą teraz rzucić okiem na takie smaczki jak choćby ostatnie, pełne skupienia chwile przed wejściem na scenę, niewymuszony szał festiwalowiczów na koncercie czy after po dobrze wykonanym zadaniu.

Sami się zastanawiamy, czy to fajnie skręcone video będzie po czasie cenniejszą pamiątką dla fanów, czy może dla samych zainteresowanych. Przecież krakowianin nie raz i nie dwa wspominał, że zagranie na Opku to jedno z jego największych artystycznych marzeń – ba, o wbiciu na scenę na lotnisku Kosakowo rapował już dwa lata temu w kawałku Jan-szpakowanie, który warto sobie przypomnieć.

Szacuneczek, panowie. Film możecie zobaczyć tu, a my chcemy jeszcze tylko dodać, że nasza bluza, którą Janek miał na sobie podczas nadmorskiego gigu, jest naprawdę fotogeniczna. Nie wierzycie? No to patrzcie!

Janek-fot.-Kacper-Krawczyk.jpg

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.