Ileż to w mediach mówi się o tym, jak wielkim problemem dla środowiska są walające się wszędzie puste PET-y. I słusznie, bo jest to problem - ale problem, z którym można walczyć. Na przykład marka Timberland robi z plastików... buty.
OK, oczywiście nie w całości. Za to - po całości. Dosłownie, ponieważ Timberland ogłosił, że już w przyszłym roku każdy wyprodukowany przez nich but zostanie stworzony przy użyciu technologii ReBOTL.
O co chodzi? O recykling. ReBOTL to materiał z przetworzonych butelek, z którego marka wytwarza cholewki. Od 2009 roku przetworzone butelki PET można było znaleźć też w podeszwach, wyściółkach oraz sznurowaniach butów Timberland. W sumie od 2009 roku Timberland wykorzystał ponad 300 milionów plastiku do produkcji materiałów do swoich kolekcji. Ale, ale - marka idzie jeszcze o krok dalej i wprowadza kolekcje butów wykonanych w 50% z plastikowych PET-ów. Od jesieni 2019 90% butów Timberland będzie zawierało w swoim składzie przynajmniej jeden element wykonany z materiału ReBOTL. A od 2020, jak mówią przedstawiciele firmy, 100% butów będzie wyprodukowanych z ReBOTL, 100% timberlandowej odzieży będzie miało w swoim składzie bawełnę organiczną, 100% skór ma pochodzić z odpowiedzialnych garbarni Leather Working Group, a 100% kolekcji będzie wolna od PCV.
Dla wszystkich, którzy przy kompletowaniu swojej szafy lubią dokonywać świadomych wyborów, to chyba dość ważne newsy. A przy okazji - Timberland jest wraz z niuansem organizatorem targów Swap Party, o których przeczytacie tutaj.

