Na Netfliksa wchodzi "Niebo o północy", głośny film z George'em Clooneyem

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
midnight sky.jpg

Jeżeli myślicie, że rzeczywistość zaczyna przypominać apokalipsę, to ten film może być światełkiem w tunelu. Dlaczego? Udowadnia, że potrzeba bliskości potrafi pokonać wszystkie przeciwności losu. A jeśli nie potrzebujecie bliskości, to obejrzyjcie chociaż dla Clooneya.

Samotny naukowiec na Arktyce, który próbuje ostrzec powracającą z podróży kosmicznej astronautkę. Poetycka wizja apokalipsy przeplata się z opisami brutalnej zagłady planety, jednak w tym filmie nie chodzi o to, czy poradzimy sobie z katastrofą klimatyczną, albo jakie dylematy moralne spotkają nas w krytycznej sytuacji. George Clooney nakręcił po prostu film o miłości, czułości i kontakcie z drugą osobą.

Najważniejsze było to, aby historia była przekonująca i prawdziwa. To nie miało być science fiction. To nie fantasy. To prawdziwi ludzie, którzy mierzą się z prawdziwymi problemami i emocjami. Mają te same problemy, których dzisiaj doświadczamy na Ziemi. Chcieliśmy się skupić właśnie na tym, a nie na technologii. - mówi Mark L. Smith, scenarzysta filmu.

Niebo o północy to pierwszy od trzech lat i Suburbiconu pełnometrażowy film nakręcony przez Clooneya. Aktor i reżyser podkreślił, że nie ma już siły na granie w komediach romantycznych, dlatego wziął się za film o zagładzie. Zresztą powieść Lily Brooks-Dalton Dzień dobry, północy z 2016 roku, na podstawie której powstał scenariusz, jest wyjątkowo aktualna. To opowieść o tęsknocie i pragnieniu – podkreśla Clooney. – Mówi o potrzebie nawiązania prawdziwej, głębokiej więzi. Jest także rozważaniem nad tym, do czego ludzkość jest zdolna w swoim najlepszym i najgorszym wydaniu. Jeszcze zanim wkroczyliśmy w wyraźnie apokaliptyczne czasy, z jakimi mamy do czynienia dzisiaj, zawsze mieliśmy słabość do tego rodzaju historii. Co więcej - muzykę stworzył Alexandre Desplat, który ma na swoim koncie kompozycje do takich produkcji, jak m.in. Dziewczyna z perłą, Autor widmo, Gra tajemnic, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona, a za Kształt wody i Grand Budapest Hotel został uhonorowany Oscarem.

W filmie występują dwa równoległe wątki, dlatego historia o końcu świata staje się dla nas bliższa i bardziej intymna. Pierwszy wątek to walka naukowca o godne przeżycie ostatnich dni w Arktyce. Drugi koncentruje się na załodze międzyplanetarnych odkrywców na pokładzie statku kosmicznego, którzy chcą powrócić do domu. Nie mają jednak pojęcia, co wydarzyło się na Ziemi. Co pozostaje, gdy wszystko inne zostanie nam odebrane? - to pytanie, które zadaje sobie autorka książki, reżyser, ale też my sami, podczas oglądania Nieba o północy. Film nie przynosi jasnej odpowiedzi, ale pozostawia wiele niedopowiedzeń. Poza tym, że najważniejsze są międzyludzkie relacje.

Będzie z tego kolejny oscarowy kandydat od Netfliksa? Dystrybutor ma szanse rozbić w tym roku bank nominacji; Netflix mocno skorzystał na tym, że rozpowzzechnianie kinowe zostało na całym świecie wstrzymane. Mank, Elegia dla bidoków, a teraz Niebo o północy - możliwe, że to właśnie te wyprodukowane przez streamingowego giganta tytuły stoczą walkę o te najważniejsze w świecie kina statuetki. Wszystkie trzy tytuły możecie już sprawdzić w ofercie Netfliksa.

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.