Sierpniowe spekulacje w końcu znalazły potwierdzenie. Odkąd Nas dał się sfotografować w studio z Dr. Dre, a następnie zapowiedział współpracę z Hit-Boyem można było przypuszczać, że trzynasty album w dorobku legendy z Queensbridge wisi w powietrzu. I tak właśnie jest - King’s Disease ujrzy światło dzienne 21 sierpnia.
- Jego twórczość w dzisiejszych czasach nadal ma moc. Mam wszystkie jego płyty w oryginale. Słucham tego od dzieciaka i on praktycznie nie nagrał ani jednego słabego albumu. Może z wyjątkiem tego Nastradamusa. To jest na pewno przykład dyskografii, do której nie można się przy***ać - mówił Kaz Bałagane w drugim numerze newonce.paper, wyjaśniając wersy Dziwko, jestem nowym Nasem / Pokaż, kto ma lepszą dyskografię.
Już w przyszły piątek przekonamy się, co nowego będzie miał do zaproponowania nowojorczyk wraz z premierą King’s Disease - swojego pierwszego longplaya od czasu Nasira z 2018 roku, wyprodukowanego w całości przez Kanyego Westa.
Równocześnie z tym ogłoszeniem dostajemy - teasowany wcześniej - utwór z Hit-Boyem, który znajdzie się na krążku obok 13 innych kawałków. Czas trwania całego materiału wyniesie 41 minut.
Jest też okładka, która jednemu z Twitterowiczów skojarzyła się z Dangerous Michaela Jacksona. Może faktycznie coś w tym jest?
A skoro mamy wszystkie szczegóły, pozostaje czekać na samą muzykę. Nas musisz!