Netflix poinformował o tym, jakie premierowe filmy zobaczymy w 2021 na platformie

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
Bad Trip
fot. materiały prasowe/Netflix

Postanowienie noworoczne - w 2021 obejrzymy wszystkie netfliksowe filmy. Mamy połowę stycznia, a już dowiedzieliśmy się o sporej części głośnych premier, które wjadą w tym roku na popularną streamingową platformę.

Przyznajemy - jest na co czekać. Po ubiegłotygodniowej premierze Cząstek kobiety i zwiastunie nowego filmu Sama Levinsona, twórcy Euforii, w którym pojawia się duet Zendaya i John David Washington, nasze apetyty znacząco wzrosły. Jeszcze nie danie główne, ale za to pełen zestaw smakowitych przystawek. Oto netfliksowe produkcje, na które czekamy w tym roku z niecierpliwością.

Streamingowy gigant planuje wypuszczać premierowe filmy co tydzień. Zacznijmy może od tych naszym zdaniem najgłośniejszych. W 2021 obejrzymy nowe dzieła Paolo Sorrentino, Adama McKaya, Andrew Dominika, Zacka Snydera, Antoine Fuqua czy - debiutującej po drugiej stronie kamery - Halle Berry. Skoro powiedzieliśmy o reżyserach/-kach, to wspomnimy również o aktorach/-kach. Na małym ekranie pojawi się hollywoodzka czołówka nagradzana Oscarami, Złotymi Globami i wieloma innymi statuetkami. Począwszy od Leonardo DiCaprio, Amy Adams, Gal Gadot i Jake’a Gyllenhaala, kończąc na obecności Dwayne'a Johnsona, Idrisa Elby i Ryana Reynoldsa. Grubo.

O niektórych premierach wiemy już całkiem sporo - przykładem melodramat Malcolm i Marie czy familijne kino w postaci Dzień na tak, ale większość z zapowiedzianych właśnie obrazów posiada raczej enigmatyczne opisy ograniczające się do obsady, produkcji i reżyserów. I tak, nadchodzący film Sorrentino jest zatytułowany The Hand of God, a włoski twórca powiedział o nim, że to pierwszy film w mojej karierze, który przedstawia to, co intymne i osobiste, to powieść o kształtowaniu się, która jest jednocześnie żartobliwa i bolesna.

Co poza tym? Zack Snyder opowie nam o zombie apokalipsie (Army of the Dead), Adam McKay zabierze do świata absurdalnej komedii science-fiction (Don't Look Up), Andrew Dominik przedstawi postać Marilyn Monroe z wielu perspektyw (Blonde), Halle Berry zadebiutuje opowieścią o zawodniczkach MMA (Bruised), a Jay-Z wyprodukuje… western (The Harder They Fall). Z kolei do fanów kina akcji z pewnością trafią filmy z Jasonem Momoą (Sweet Girl), Chrisem Hemsworthem (Escape from Spiderhead) i Octavią Spencer (Thunder Force). Last but not least - zwariowana komedia Bad Trip od twórców serii Jackass z Erikiem André. Konkretny zestaw, a mówimy tylko o wycinku planowanych na 2021 rok premier.

Zanotowaliście wszystko w swoich kalendarzach?

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.