Powrót do miasteczka Hawkins w stanie Indiana był jednym z największych serialowych wydarzeń ostatnich miesięcy. Znajduje to odbicie w statystykach, którymi pochwalił się Netflix. Nowy sezon Stranger Things odjechał konkurencji jak Usain Bolt na mistrzostwach świata w Berlinie.
Pierwsze recenzje opublikowane m.in. na łamach Los Angeles Times czy USA Today wskazują na to, że bracia Dufferowie nie spuścili z tonu. Od premiery minęło kilka dni, więc każdy może sam wyrobić sobie zdanie na ten temat, ale już w tym momencie wypada stwierdzić, że (jak to się mówiło w dawnych czasach) ludzie zagłosowali pilotami.
W ciągu pierwszych czterech dni trzecia seria Stranger Things została obejrzana z blisko 41 milionów kont. W tym miejscu warto nadmienić, że Netflix przelicza zwyczajowo odtworzenia ponad 70% całości. Wszystkie odcinki ma za sobą ponad 18 milionów abonentów! Dotychczas żaden inny serial czy film w serwisie nie wykręcił równie imponujących liczb w takim przedziale czasowym!
Dla porównania - przed kilkoma tygodniami pisaliśmy o Murder Mystery, rekordowym filmie pełnometrażowym Netfliksa. Wynik produkcji z Adamem Sandlerem i Jennifer Aniston w rolach głównych? Niecałe 31 milionów w trzy dni. Bird Box zrobiło 45 milionów w tydzień. Taki sam wynik osiągnął serial The Umbrella Academy w miesiąc.
W obliczu tego rekordu kwestią czasu pozostaje oficjalne ogłoszenie kontynuacji Stranger Things. Zresztą, członkowie ekipy nieraz sugerowali, że na trójce się nie skończy.
