Uwielbia go LeBron James. Joshua Vides to artysta, który przenosi świat komiksu do rzeczywistości

Vides.jpg

Joshua Vides, znasz? Być może nazwisko amerykańskiego ilustratora jest dla większości anonimowe, ale najwyższy czas z tym skończyć.

Tym bardziej, że trzydziestolatka regularnie propsuje Takashi Murakami - ten od współpracy z Kanye Westem - a sneakersami jego autorstwa zachwycał się LeBron James. No dobra, ale co dokładnie ekscytuje ludzi w pracach Videsa? Komiksowa stylówka i czarno-biała prostota, które w połączeniu dają naprawdę powalające wizualnie efekty.

Nie chodziłem do akademii sztuk pięknych. Po prostu zrobiłem coś, bo tak czułem. Na całym świecie jest wielu ludzi, którzy malują lepiej ode mnie, ale stworzyłem koncepcję, która pozwoliła mi znaleźć się w tym miejscu, w którym teraz jestem - mówi Joshua Vides. Pierwsze wrzutki pojawiły się na autorskim Instagramie w 2014 roku, a niedługo później rysownik zaczął zbierać propsy od artystycznego środowiska. Jego unikatowy styl doceniło prawie 200 tysięcy followersów, a Videsa stawiano w jednym szeregu z jego idolami m.in. Royem Lichtensteinem, Jeanem Dubuffet i Cynthią Greig.

Ale droga ilustratora do sukcesu nie była usłana różami. Joshua Vides wywodzi się z gwatemalskiej rodziny, która w poszukiwaniu lepszego jutra wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Wychowywał się w klasie robotniczej i nie miał wokół odpowiednich wzorów do naśladowania. Trudne początki pozwoliły skupić się na szlifowaniu kreski. Vides inspirował się m.in. twórcą Simpsonów Mattem Groeningiem czy Charlesem Schultzem, który powołał do życia Fistaszki. W tym przypadku hasło od zera do bohatera jest jak najbardziej na miejscu. Kalifornijski artysta wizualny jest samoukiem, w pocie czoła doskonalił swój talent, żeby w pewnym momencie otrzymywać DM-y od domu mody Fendi.

Monochromatyczne szkice Videsa mają w sobie wiele ze sztuki ulicznej. Twórca przenosi komiksową stylówę do świata rzeczywistego i nadaje mu zupełnie odmienny, wyjątkowy wizerunek. Amerykanin poddawał już transformacjom znaki drogowe, budki telefoniczne czy samochody. Jednak największy rozgłos przyniosła mu customizacja sneakersów, które nie umknęły uwadze samego LeBrona Jamesa. Jego przestrzeń kreatywna Reality to Idea w Los Angeles okazała się wielkim hitem. Podobnie instalacje w Tokio, Chicago czy Nowym Jorku.

Ilustrator współpracował już z największymi markami. W jego portfolio znajdziecie prace dla wspomnianego Fendi, ale też Conversa czy Rolexa. Prawda, że robi wrażenie? A to nie koniec, bo już niebawem odkryjemy karty nadchodzącego collabo.

Źródło: materiały prasowe

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.