Nie tylko hip-hop. Tych popowych wykonawców z Polski warto mieć na radarze

Zobacz również:Hyperpopowa rewolta. Czy tak brzmi przyszłość muzyki popularnej?
Tymek Seven Phoenix
fot. Michał Sińczak

Polacy nie gęsi i własną scenę popową mają. Co prawda - pełną śliwek robaczywek i niewykorzystanego potencjału, ale za to rozwijającą się prężnie.

I często obierającą intrygujące kierunki. Swego czasu pisaliśmy o artystach i artystkach, od których warto zacząć przygodę z rodzimym, ambitnym popem. W tym momencie robimy klasyczny update i przedstawiamy wykonawców, którzy pozwalają na chwilę odetchnąć od wszechobecnego rapu. A warto wiedzieć, że niezależna, krajowa muzyka okołopopowa ma się całkiem przyzwoicie i coraz głośniej puka do wrót mainstreamu. Nie są to liczby na poziomie Sanah, Darii Zawiałow czy Dawida Podsiadły, ale dajcie temu movementowi jeszcze chwilę.

1
Oxford Drama

Wrocławski duet to żadna nowość na scenie. Ale to nieważne. Kiedy w 2015 roku wydawali debiut In Awe, była to intymna, podszyta elektroniką odpowiedź na plagę elektropopowych klonów. A tych w owym czasie było na naszym rynku aż nadto. Większość oczywiście wątpliwej jakości. Małgorzata Dryjańska i Marcin Mrówka nagrali pierwszy album, a dwa lata później zawiesili działalność. Jak się okazało, tylko na moment, bo w 2018 roku ukazał się follow-up - Songs. Tyle, że przeszedł zupełnie bez echa. Na powrót do właściwej formy musieliśmy poczekać do trójki. What’s The Deal With Time? to czilerska, low-key płyta, przepełniona nostalgicznym vibe'em i stanowiąca odtrutkę na zdigitalizowaną rzeczywistość. Dla kogo? Dla wielbicieli gitarowego grania spod szyldu indie rockowych marzycieli; dla tych, co tęsknią za Kings of Convenience i Alter Stage na Open’erze.

2
SevenPhoenix

Enigmatyczny pseudonim jest niczym innym, jak kolejnym wcielenie Tymka. Wszechstronny raper i wokalista ma w sobie niezliczone pokłady energii i pomysłów. Dowodem - SevenPhoenix, w ramach którego zaprosił kilku uznanych producentów. Oniryczne, tajemnicze i otwarcie romansujące z elektroniką kompozycje to nieco ambitniejsza odsłona artysty. W creditsach m.in. Lucassi z Coals, 1988, a także Frank Leen i Pham. Do tego gościnne featuringi Szczyla, Vito Bambino i Natalii Grosiak z Mikromusic. Czy z tej mąki będzie chleb? Czas pokaże, ale większość dotychczasowych singli zapowiada raczej chimeryczne wydawnictwo. Tak czy inaczej - warto mieć na oku, bo Tymek ma nosa do zaskakujących melodii.

3
WaluśKraksaKryzys

Historia tego chłopaka to przykład, jak wyrwać się z niszy do względnego mainstreamu. WaluśKraksaKryzys debiutował w kompletnie undergroundowych Trzech Szóstkach, żeby wydać drugi album w Mysticu, rockowo-metalowym potentacie. Twórczość Walusia to miks nowej fali, chłodnego disco i post-punka. Wszystko oczywiście z popową manierą i odpowiednią dawką melodii. Zjadliwie, ambitnie i jednocześnie z potencjałem wypłynięcia na szerokie wody.

Po debiutanckim MiłymMłodymCzłowieku zadziałał efekt kuli śnieżnej. Propsował go nasz kumpel z radia - Błażej Król, a dwudziestopięcioletni muzyk supportował Organka i zahaczył nawet o Męskie Granie. ATAK to rozwinięcie dekadenckich pomysłów z debiutu i odważny romans z głównym nurtem. A jakościowej muzyki, czerpiącej z gitarowego dziedzictwa i szturmującej listy przebojów w Polsce obecnie brakuje. Trzymamy kciuki.

4
pies

Polski pop zawsze uwielbiał gitary. Nie inaczej jest z poznańskim zespołem pies. Debiutancki longplay Na Więcej Nie Mam Sił to ciepłe, rozmarzone klimaty o temperaturze idealnej do spacerów. Jeśli rozpływaliście się nad twórczością Real Estate, Cassa McCombsa czy Oliviera Heima - poczujecie się jak w domu. Proste - co nie oznacza banalne - teksty oraz chwytliwe gitarowe kompozycje, przy których wyrównuje się poziom endorfin. Aha - w utworze Męczą Mnie udziela się wokalistka Rycerzyków - Gosia Zielińska. O taki pop walczyliśmy.

5
MIN t

Brakuje w Polsce wokalistek, czerpiących garściami z soulu/r’n’b w brytyjskim wydaniu. Wyjątkami są Rosalie. oraz reprezentantka wrocławskiego regime brigade - MIN t. Debiutancki album artystki - Assemblage - ukazał się w 2017 roku, a niedawno miała miejsce zapowiedź kontynuacji. Za produkcję będzie odpowiedzialny Leo Abrahams, który współpracował z największymi: Jonem Hopkinsem, Davidem Byrnem, Ghostpoetem czy Soko. Płytę zwiastują dwa single: mroczny Rhythm of Your Blues i synthowy Start Dancing, do którego remiks przygotowała - robiąca zawrotną didżejską karierę - VTSS. Wszystko podane w neosoulowym, futurystycznym anturażu bliskim Keleli czy Sevdalizie.

6
Róża

Cześć wszystkich tchórzom. Ładnie się przedstawiła Róża przed tysiącami słuchaczy. Trio jest nowym projektem ludzi zaangażowanych w tak ważne popowe zespoły, jak Enchanted Hunters, Sorja Morja i Wilga. Póki co, na koncie Róży widnieje dopiero jeden singiel, ale za to jaki. Oczy to kwintesencja dobrze napisanej piosenki. Dla tych, którzy szukają w muzyce nieoczywistej - miejscami poetyckiej - liryki oraz lubią, kiedy pop nie tylko buja, ale i zmusza do refleksji. Kompozycyjnie pierwsza klasa, czekamy na więcej.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Dziennikarz i deputy content director newonce. Prowadzi autorskie audycje „Vibe Check” i „Na czilu” w newonce.radio. W przeszłości był hostem audycji „Status”, „Daj Wariata” czy „Strzałką chodzisz, spacją skaczesz”. Jest współautorem projektu kolekcje. Najbardziej jara go to, co odkrywcze i świeże – czy w muzyce, czy w popkulturze, czy w gamingu.