8 albumów, których najlepiej słucha się nocą w furze

Zobacz również:Steez wraca z Audiencją do newonce.radio! My wybieramy nasze ulubione sample w trackach PRO8L3Mu
drive.jpg

Czasami trzeba wcisnąć gaz do dechy, a czasem warto spuścić z tonu. Znamy albumy praktycznie na każdą okazję!

Myślę, co to znaczy być sobą/ Którą iść drogą/ Lubiłem nocą furą jeździć z tobą - nawijał Pezet o eskapadach z ukochaną pod osłoną nocy. Z kolei dla Eldoki wieczorna przejażdżka to okazja do posłuchania rapsów z ziomkami i obserwowania miasta: Noc szara, a w radio Piotr Skała/ Ja o rapie gadam, a za szybami śpiąca Warszawa. Powodów może być wiele. Dlatego postanowiliśmy wyszczególnić to, jakie albumy pasują do nocnych podróży - w zależności od kontekstu i celu wyprawy.

To jedziemy!

1
Stranger Things OST (2016/2017)
tranger.jpg

Staramy się często ograniczać nasze pomysły, nie przesadzać, żeby muzyka nie wychodziła na pierwszy plan. Dufferowie jednak zawsze zachęcają, żebyśmy nie przejmowali się tym i tworzyli zgodnie ze swoim instynktem. - opowiadali nam w wywiadzie Kyle Dixon i Michael Stein, czyli autorzy muzyki do jednego z największych serialowych hitów ostatnich lat. Panowie stworzyli na potrzeby Stranger Things elektroniczną muzykę, która jest niepokojąca, sentymentalna, wypełniona syntezatorami i ambientem. Idealnie sprawdzi się podczas nocnych eskapad, kiedy próbujecie rozwikłać poważny życiowy problem lub zagadkę zniknięcia mleka z lodówki.

2
Frank Ocean - channel ORANGE (2012)
drank.jpg

Debiutancki album Franka pomoże przetrwać samotne, nostalgiczne trasy. Eklektyczna mozaika będąca wypadkową alternatywnego r&b, kojącego neo-soulu czy psychodelicznej elektroniki zapewni podróż pełną wrażeń. Materiał najlepiej sprawdzi się na malowniczych bezdrożach, ale jeśli jednak już wjedziecie do miasta z tym albumem na głośnikach, uchylcie szyby i odpalajcie Super Rich Kids lub Pyramids. Sprawdzaliśmy - działa.

3
Drive OST (2011)
aaaaa-2.jpg

Gdyby na tę nocną objazdówkę potrzebował czegoś do słuchania, podrzucamy album, towarzyszący filmowi Nicolasa Windinga Refna z Ryanem Goslingiem w roli głównej. Pierwsza część tego materiału to sentymentalne piosenki w średnich tempach (m.in. Chromatics), druga – instrumentalne tematy Cliffa Martineza (wiedzieliście, że grał na bębnach w Red Hot Chili Peppers?). Tym, co je łączy, są lata osiemdziesiąte, syntezatory, wielkomiejski vibe i senna poetyka - pisaliśmy jakiś czas temu w tekście o kultowych nierapowych soundtrackach. Ścieżka dźwiękowa z filmu Drive to prawdziwa pozycja obowiązkowa dla nocnych marków za kółkiem.

4
Warren G - Regulate... G-Funk Era (1994)
aaaaa-3.jpg

Leniwa bujanka przez miasto? Debiutancki album Warrena G to g-funkowa bomba, wypełniona piszczałami, melodyjnymi wokalami i niskim basem. Projekt przyrodniego brata Dr.Dre przesiąknięty jest klimatem południowego Los Angeles, ale nie ma tutaj miejsca na gangsterkę i bezsensowne spiny. Z tym albumem na głośnikach możecie się wybrać co najwyżej na wieczornego grilla, a nie na drive-by.

5
Kanye West - Yeezus (2013)
aaaaa-4.jpg

Yeezus to moim zdaniem najbardziej plugawa płyta, jaka kiedykolwiek zaistniała w muzyce masowej. Jak posłuchasz jej uważnie, zobaczysz, że tam jest naprawdę totalnie nihilistyczna energia, skierowana przeciwko wszystkiemu, co istnieje, wszystkiemu, co tego człowieka otacza. - powiedział nam Jakub Żulczyk przy okazji rozmowy do pierwszego numeru newonce.paper. Nie będziemy się kłócić, bo jak mamy wszystkiego dość i jesteśmy w gdyby-miało-nie-być-jutra-mode odpalamy Yeezusa w furze, aby dać ujście emocjom. Należy tylko pamiętać, żeby nie włączać tego albumu jeśli zbliżamy się do przekroczenia limitu 24 punktów karnych.

6
PRO8L3M - Art Brut (2014)
aaaa.jpg

Materiał oparty na loopach z polskiego synthpopu lat 80., dialogach z filmu Wielki Szu, oraz na osiedlowych i cwaniackich historiach Oskara stał się jednym ze współczesnych klasyków - pisaliśmy o Art Brut przy okazji tekstu o płytach, które obchodzą w tym roku okrągłe rocznice. Album PRO8L3M-u to idealna ścieżka dźwiękowa do nocnych rajdów. Wyprawa do klubu, kasyna czy burdelu aż się prosi o zapuszczenie tej ponadczasowej sztuki marginesu. Byle na trzeźwo.

7
Daniel Drumz - Electric Relaxation Vol. 2 (2009)
aaaaaa.jpg

Stoicie w mega korku spowodowanym przez nocny wypadek na trasie, a wkurw sięga zenitu? Tym szybciej puszczajcie drugą część kompilacji Daniela Drumza, która uspokoiłaby łasicę z epilepsją. Daniel Drumz dla swojej sztandarowej serii pożyczył tytuł od klasycznego nagrania ATCQ, ale nowojorski zespół zapewne dałby błogosławieństwo na taki ruch, gdyby znał zawartość tego białego kruka. Na albumie mieści się wyłącznie lekka muzyka w klimacie soul/funky/rap zapewniająca spokój ducha w każdych warunkach na drodze.

8
Nipsey Hussle - Victory Lap (2018)
aaaa-1.jpg

Tragiczna śmierć Nipseya Hussle wstrząsnęła w tym roku światem muzyki, a tutaj możecie poznać najważniejsze epizody z jego życia. Raper z Zachodniego Wybrzeża był bez wątpienia jednym z najbardziej zaangażowanych mówców motywacyjnych w grze, a nominowany do nagrody Grammy album Victory Lap - najlepszym tego dowodem; to miks bezkompromisowego bragga mixtape'owego weterana z bardziej zaangażowanym przekazem podkreślającym walory pracy u podstaw. Materiał idealny na wieczorne powroty z pracy po wyrobieniu kilku nadgodzin. Może już zaszło słońce, ale uśmiech z dobrze wykonanej roboty nie schodzi z twarzy.

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.