Ojciec Nicki Minaj zginął w wypadku. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia

Zobacz również:Najkrótsza muzyczna emerytura w historii właśnie dobiegła końca - Nicki Minaj zapowiada nowy album
robert-maraj-nicki-minaj.jpg
Instagram @nickiminaj

Incydent miał miejsce w dzielnicy Mineola w hrabstwie Nassau w stanie Nowy Jork. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami policji, 12 lutego wieczorem wówczas niezidentyfikowany mężczyzna spacerował między Roslyn Road i Raff Avenue, gdzie został potrącony przez samochód.

Po wypadku kierowca natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia. Ofiara trafiła do pobliskiego szpitala w stanie krytycznym. Jak podaje TMZ, tam mężczyzna został zidentyfikowany jako ojciec Nicki Minaj. 64-letni Robert Maraj zmarł w sobotę, 13 lutego, w wyniku odniesionych obrażeń.

Policja wszczęła dochodzenie w sprawie zabójstwa, ale znalezienie sprawcy nie będzie łatwym zadaniem, ponieważ do tej pory nie udało się zidentyfikować pojazdu, który uderzył Maraja ani ustalić świadków zdarzenia.

Nicki Minaj jak na razie publicznie nie odniosła się do smutnych wieści, ale jej przedstawiciel potwierdził informację o śmierci ojca. Jedynym członkiem rodziny, który do tej pory zabrał głos w sprawie jest siostra tragicznie zmarłego Roberta Maraja, Suzie, która udostępniła poruszający wpis na Facebooku.

Nicki Minaj w kilku wywiadach przyznała, że miała skomplikowane relacje z ojcem. Zdaniem raperki, Maraj miewał ataki agresji i zmagał się z uzależnieniem od narkotyków, a ona jako dziecko była świadkiem przemocy wobec jej matki. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się zaledwie cztery miesiące po tym, jak raperka urodziła swoje pierwsze dziecko.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.