Patryk Vega twierdzi, że ledwie przeżył „Small World”. Dobry smak nie miał tyle szczęścia (RECENZJA)

Zobacz również:Patryk Vega zapowiada film o koronawirusie, zakłada platformę VOD i... chce przestać kręcić w Polsce
Small World.jpg
Kino Świat

Łączyła nas dotąd relacja, przypominająca syndrom sztokholmski, ale przynajmniej zawsze można było mieć nadzieję, że Vega wykręci numer w stylu Eda Wooda jak z niedźwiedziem na rowerze w Kobietach Mafii 2. Zawracanie głowy Fundacji La Strada, żeby nakręcić niesmaczną wariację na temat Nigdy cię tu nie było przelewa jednak czarę goryczy.

Dokonania reżysera Pitbulla do pewnego, krótkiego momentu sprawdzały się pod kacówę i zimną pizzę. Czy jako remedium na nieobecność Władysława Pasikowskiego. Natomiast w końcu trzeba powiedzieć Dość pan, wstydu oszczędź jak Zbigniew Boniek, gdy komentował powierzenie funkcji dyrektora reprezentacji Kazimierzowi Greniowi. I tak trwało to zdecydowanie zbyt długo. W międzyczasie Patryk zdążył nakręcić przecież Politykę, chociaż przyznawał potem, że partyjne rozgrywki zupełnie go nie interesują. Albo zdewastował potencjał Wisły w ogniu w Bad Boyu, co uzasadniał w ten sposób, że skoro kopał coś w juniorach, to czemu miałby nie przygotować piłkarskiej fabuły. Te filmy zostały nakręcone z przenikliwością Pieseła. Ale nie sympatycznego Shiby, tylko jego cynicznego doppelgängera, który w najlepszym razie powinien ekranizować Demotywatory.

Small world.jpg
Kino Świat

Patryk Vega nie zna umiaru. Zaraz po tym, jak zamknął temat afery podkarpackiej i kulis przejęcia jednego z klubów przez pseudokibiców, zajął się handlem ludźmi i pedofilią. Na początku roku głośno było o dokumencie Oczy diabła, którym zainteresowała się nawet Państwowa Komisja ds. Pedofilii. Pewnie po tym, żeby zweryfikować na ile to faktycznie materiał dla Prokuratora Krajowego, a na ile kocopoły. Kontrowersyjny reżyser nie zatrzymuje się jednak w pół kroku i wkracza na ekrany z fabularnym Small World, poświęconym uprowadzeniu dziewczynki i jej wieloletnim poszukiwaniom. Policjant Robert przemierzy Rosję, Ukrainę, Wielką Brytanię i Tajlandię za Olą; wkroczy w satanistyczne podziemie na szczytach władzy i przejdzie dramatyczną przemianę.

Cała opowieść snuta jest z charakterystyczną dla Vegi wrażliwością, więc jasne, że Piotr Stramowski od blisko dwóch lat pozostaje naje*anym kibolem; samochodowe pościgi wyglądają gorzej niż w Borewiczu; na komisariacie w Moskwie od razu flaszka ląduje na stole; sataniści zostają przedstawieni w estetyce Marszu wilków; faktograficzne kwestie brzmią jak spisane z Wikipedii albo Focusa. Jeżeli Vega opowiada, że impulsem była dla niego historia policjanta, który ścigał pedofilów, po czym sam się nim stał, to każdy może sam zwizualizować sobie, jak zostało to przedstawione...

Small world.jpg
Kino Świat

Na takiej samej zasadzie, jak Bad Boy nie bazował na sensacyjnym reportażu Szymona Jadczaka, tak nie ma mowy o zbieżności Small World z Nigdy cię tu nie było. Całkiem przypadkowo Piotr Adamczyk porzucił wcielenie Doktora Paj-Chi-Wo z Kobiet Mafii 2 na rzecz brodatego mściciela i całkiem przypadkowa jest finałowa jatka. Nie najgorszym deksyptorem dla tej premiery będzie również pierwszy sezon Detektywa. Powidoki wybitnego thrillera psychologicznego Lynne Ramsay i True Detective'a w interpretacji gościa, odpowiadającego za Botoks? Nie trzeba dodawać nic więcej. Może poza tym, że tajemnicą godną programu Macieja Trojanowskiego pozostaje zgoda Adamczyka na udział w scenie z aquaparkiem, która przywołuje wspomnienia o wakacyjnej wizycie Janusza Korwin-Mikke w otwockim sklepie. Czegoś tak karykaturalnego nie było, odkąd Maciej Stuhr masturbował się w Bad Boyu. Trudno też zrozumieć motywacje Julii Wieniawy, gdy klient tajskiego burdelu za plecami jej bohaterki chłepcze zawartość... Dosyć!

Small world.jpg
Kino Świat

Small World utrzymany jest w demaskatorskim tonie, padają bibilijne passusy; reżyser opowiada niestworzone historie o dokumentacji i konfrontacjach z nieczystą siłą, a tymczasem zrobił sobie - budzącą poważne wątpliwości moralne - tanią sensację z paździerzu i blachodachówki; Dana Browna w krzywym zwierciadle i atencyjną pożywkę dla wyznawców teorii spiskowych. Jeżeli on faktycznie wczesniej prosił o radę znajomego jezuitę, to mamy do czynienia z kolejną czarną kartą w historii polskiego Kościoła...

Wyniki box office wskazują na to, że widzowie w coraz mniejszym stopniu nabierają się na Patryka Vegę. W tym kontekście - nawet większy niż sam Small World - szok wzbudzają recenzje, w których sugeruje się, że to nie jest żenujące kino. Albo wywiady, gdzie z ust gościa od Ciacha spijane są mądrości, jakby przemawiał Noam Chomsky. Zostają słowa gołębia z popularnego mema: jakże nisko upadliśmy...

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także autorską audycję The Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.