Rywalizacja oparta na czystym szacunku. Jak Manning może pomóc legendzie Brady'ego

Zobacz również:Gdy legenda szokuje cały świat sportu. Co jeszcze chce udowodnić Tom Brady?
Peyton Manning i Tom Brady
Peyton Manning (z lewej) w towarzystwie Toma Brady'ego podczas prezentacji drużyny na 100-lecie ligi NFL (fot. Rich Graessle / PPI / Icon Sportswire via Getty Images)

Tom Brady jest nadal głodny. Odszedł z New England Patriots w poszukiwaniu kolejnego Super Bowl, a pomógł mu w tej decyzji dawny największy rywal z boiska.

Zmiana drużyny przez Toma Brady'ego to najgłośniejsze wydarzenie ostatniego miesiąca w NFL, a fakt, że we wszystkich innych ligach trzeba było przerwać rozgrywki, tylko wybija dyskusję na ten temat na czołówki. Przejście do Tampa Bay Buccaneers po 20 latach gry w New England Patriots będzie wałkowane z każdej strony do czasu rozpoczęcia sezonu, a nawet jeszcze dłużej.

Brady podjął ryzykowną decyzję. Jak powiedziano by dzisiaj – wyszedł ze strefy komfortu. Przejście do Tampy to ruch w nieznane. Pozostanie w Nowej Anglii byłoby bezpieczne, nawet jeśli drużyna nie walczyłaby już o tytuł. Z Buccaneers może dopisać do kariery kolejny piękny rozdział. Jeśli tak się stanie, rękę do tego przyłoży jego dawny największy przeciwnik.

PRZYJACIELSKA RYWALIZACJA

Tom Brady i Peyton Manning uznawani są za dwóch najlepszych rozgrywających w NFL w XXI wieku. Ich rywalizacja przez 15 lat rozpalała całą ligę i była w USA odpowiednikiem starć Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. New England Patriots jednego i Indianapolis Colts (a później Denver Broncos) drugiego grają w jednej konferencji i w drodze do celu, jakim co roku dla obu było mistrzostwo, spotykali się niemal zawsze.

Brady i Manning mierzyli się ze sobą na boisku 17 razy, z czego pięciokrotnie w playoffach. Niezależnie od okoliczności spotkania, uwaga zawsze skupiała się na nich. Górą częściej był Brady, konkretnie jedenaście razy, ale w playoffach było 3-2 dla Manninga.

Mimo zaciętej rywalizacji, obu panów łączyły jednak dobre relacje. Brady i Manning doskonale zdawali sobie sprawę, że to oni dyktują warunki w NFL i ich relacja zdecydowanie bardziej opierała się na wzajemnym szacunku, niż jakichkolwiek złych emocjach. Jeden potrafił docenić wielkość drugiego, zawsze publicznie wypowiadali się o sobie wyłącznie dobrze. Nawiązali dobre stosunki.

GettyImages-506636696-1024x691.jpg
Fot. Ezra Shaw/Getty Images

DWAJ GENERAŁOWIE

Początkowo wiele osób zastanawiało się, dlaczego 42-latek wybrał akurat Buccaneers. To przecież drużyna, która od 2007 roku nie zagrała w playoffach, a historycznie ma najniższy procent zwycięstw w NFL. Okazuje się, że osoba Peytona Manninga może wyjaśnić wiele kwestii.

Pat McAfee, dawny zawodnik Colts w czasach Manninga, a dziś prowadzący swój własny program radiowy i na YouTube, od razu zaczął łączyć kropki. W Buccaneers pracuje Bruce Arians, człowiek specjalizujący się w ofensywie i trener pozycyjny Manninga w Indianapolis jeszcze na początku jego kariery. Rozgrywających w Tampie prowadzi z kolei Clyde Christensen, który w Colts przepracował czternaście lat, z czego dziewięć z Manningiem. – To jeden z ulubionych ludzi Peytona w świecie NFL. Jego futbolowy mózg jest bardzo niedoceniany. Na pewno go Brady'emu rekomendował, bo z nikim tak Manningowi się nie współpracowało – oceniał go McAfee.

Sam Christensen się specjalnie nie wyróżnia. Mówi za niego ogromne doświadczenie. Jako trener futbolowy pracuje od 1979 roku, a w NFL rozpocznie niebawem swój 25. sezon. Mimo 64 lat na karku wygląda na jakieś 20 mniej. Rozgrywający, z którymi pracował, wygrali 14 meczów w playoffach. Stanowiska, na których wymagane są dobre wyniki, są mu doskonale znane. Teraz Christensen będzie miał okazję współpracować z Bradym i przyznał, że w tej sprawie zasięgał porad u Manninga.

Christensen opowiadał w Pat McAfee Show o tym, jak daleko sięga pozaboiskowa relacja obu tych wybitnych rozgrywających. Jeszcze w czasach gry w Colts Manning prowadził notatki ze swoich rozmów z Bradym – również tych prywatnych poza sezonem – podczas których wypytywał go o niuanse taktyczne Patriots. Brady robił to samo ze słowami Peytona. Notatki miały być jednak w stu procentach poufne. Był to ich prywatny sposób na to, by regularnie czynić postępy. Dwóch wielkich generałów z murawy NFL zasiadało do rozmów o swojej grze i tajemną wiedzę, jaką z nich wyniosło, zachowywało tylko dla siebie. W końcu nic tak nie napędza postępu jak rywalizacja.

Dziś Manning pracuje w mediach. W ESPN+ ma swój program „Peyton's Places”, w którym gościł również Brady. Panowie lubią się też spotkać na partyjkę golfa i tradycją jest, że po sezonie spędzają ze sobą czas. Podczas ich prywatnych rozmów temat odejścia Brady'ego z Patriots pojawiał się w naturalny sposób.

POZNA SWÓJ SWOJEGO

Trudno w tej sytuacji o lepszego powiernika. Manning doskonale rozumie Brady'ego, bo sam przechodził przez coś podobnego. W 2011 roku doznał kontuzji, która groziła mu nawet zakończeniem kariery. Przeszedł operację szyi, podczas której wstawiono mu specjalne płytki unieruchamiające zrastające się kręgi. Colts osiągnęli bez Manninga najgorszy bilans w lidze i to dało im prawo wyboru z numerem 1 w drafcie. Uśmiechnęło się do nich szczęście – dosłownie i w przenośni – bowiem wybrany z nim Andrew Luck nazywany był najlepszym rozgrywającym, jaki wchodzi do NFL od czasów... Peytona Manninga.

Mając w garści taki talent, Colts zrezygnowali z Manninga. Wiele ekip miało ścigać się o jego podpis, podobnie jak w tym roku w przypadku Brady'ego, ale najskuteczniejsi okazali się Denver Broncos. To z nimi podpisał pięcioletnią umowę na 96 milionów dolarów.

Wtedy nie brakowało wątpliwości, czy to dobra decyzja. Obawiano się, czy Manning jeszcze wróci na tak wysoki poziom, jednak szybko takie głosy zostały uciszone. Drugi rozdział jego kariery był bardzo udany. W ciągu czterech lat w Denver udało mu się pobić różne rekordy, m.in. w liczbie jardów i podań na przyłożenia w jednym sezonie, a także w przekroju całej kariery.

Przede wszystkim jednak Manning został pierwszym rozgrywającym w historii NFL, który wygrywał Super Bowl z dwoma różnymi drużynami. Z Broncos dotarł do finału dwa razy – w 2013 roku boleśnie przegrał z Seattle Seahawks, a w 2015, gdy już dopadał go wiek, trapiły urazy i był w słabszej formie, wygrał z Carolina Panthers głównie dzięki świetnej defensywie. Karierę zakończył na szczycie.

POPULARNOŚĆ WYKRACZAJĄCA POZA SPORT

Manning cieszy się ogromnym poważaniem. Co roku jego nazwisko wymienia się wśród kandydatów do tego, by być ekspertem stacji ESPN podczas transmisji Monday Night Football – to jedno z najbardziej prestiżowych stanowisk w amerykańskiej telewizji sportowej. Innym razem pojawiają się plotki o tym, aby Peyton miał w przyszłości ochotę zostać dyrektorem sportowym drużyny NFL. Jego nazwisko otwiera wiele drzwi. Trenerzy, którzy w przeszłości z nim pracowali, zawsze znajdują miejsce pracy, nawet jeśli nie wykazują odpowiednich kompetencji– patrz: Adam Gase w New York Jets. Gdyby Manning startował w wyborach prezydenckich w USA, z pewnością zebrałby trochę głosów.

Brady cieszy się podobnym statusem, a jego popularność wykracza daleko poza poczynania w NFL. Te jednak nadal są jej paliwem. Po 20 latach w Nowej Anglii, gdzie był modelowym przykładem filozofii drużyny Billa Belichicka, wybiera się w nieznane. Ale do Tampy przyjedzie przygotowany. To leży w jego naturze, ale porady Manninga będą przydatne. W końcu nikt inny w świecie NFL jest w stanie zrozumieć dokładnie, co siedzi w głowie tak wybitnego zawodnika. Dokonanie tego, co Manningowi udało się w Denver, na pewno jest też dla Brady'ego motywacją. On nadal jest głodny, a w Tampie chce zwyciężać na własnych warunkach.

Zastanie tam doskonałe wsparcie do tego, by spróbować dorównać dorobkowi swojego rywala po zmianie barw. Arians i Christensen, obeznani z pracą z wybitnym rozgrywającym, dostosują do Brady'ego system ofensywny. Skrzydłowi Mike Evans i Chris Godwin oraz tight end O.J. Howard to bardzo utalentowana grupa, na której będzie można polegać w ofensywie. Do tego jest solidna obrona. Początkowo wybór mógł zaskakiwać, ale im dłużej się o tym myśli, tym więcej ma to dla 42-latka sensu.

Jeśli Brady zdobędzie kolejne mistrzostwa w nowym otoczeniu, umocni swój legendarny status. I duża będzie w tym zasługa człowieka, z którym toczył na boiskach NFL najbardziej pamiętne boje.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Futbol angielski i amerykański wyznaczają mu rytm przez cały rok. Na co dzień komentator spotkań Premier League w Viaplay. Pasję do jajowatej piłki spełnia w podcaście NFL Po Godzinach.