Poznajcie CodeMiko, która robi talk-show przyszłości i rewolucjonizuje streaming

Zobacz również:Wyjaśniamy fenomen Among Us - gry bijącej rekordy popularności nie tylko wśród generacji Z
CodeMiko
fot. Twitch

Pod koniec 2020 roku amerykańska deweloperka ukrywająca się pod pseudonimem The Technician - i pracująca wówczas w studiu animacji - postanowiła, że raz na zawsze odmieni środowisko streamingu. I przy okazji swoje życie. W tym celu stworzyła wirtualną postać CodeMiko.

Nie ma dnia, żebyśmy nie słyszeli o kolejnych rekordach, aferach i sensacjach pojawiających się na Twitchu. Najpopularniejsza obecnie platforma służąca do streamowania to nie tylko tematyka związana stricte ze światem gier. Przykład? Ostatnio Ludwig Ahgren, jeden z topowych streamerów, wykręcił imponujący wynik, transmitując swoje życie nieustannie przez 31 dni. To wyczerpujące osiągnięcie pomogło mu również w zdobyciu najwyższej liczby subskrybentów w historii platformy. To tak w ramach wyjaśnienia, gdybyście wciąż się zastanawiali, czy żyjemy w kilku równoległych rzeczywistościach jednocześnie.

Ale do meritum. Bohaterka naszego tekstu, CodeMiko - a dokładniej stojąca za jej kreacją koderka, która określa siebie mianem The Technician - jest częścią twitchowej rewolucji i movementu, który odmienia internetowy streaming. Na czym polega fenomen tej Vtuberki, która szturmem wdarła się na czoło peletonu platformy i za nic nie chce go opuścić?

Jej przygoda ze streamowaniem rozpoczęła się w ubiegłym roku, kiedy The Technician (której prawdziwe nazwisko nie jest znane, jedyne, do czego można dokopać się w internecie to imię - Yuna) po raz pierwszy pokazała światu CodeMiko. Wtedy chodziło o mocno konceptualną wersja, a jej założeniem była fizyczna kontrola nad wyrenderowaną postacią. Porzuciła swoją dotychczasową pracę, zaciągnęła dług na horrendalnie drogi sprzęt i spróbowała sił w nowej zajawce. Ryzykownie, ale, jak się później okazało - słusznie.

Zbiegło się to w czasie z wzrastającą popularnością Vtuberów/-ek, czyli ludzi, którzy zamiast pokazywać odbiorcom swoje prawdziwe, fizyczne ja, postanowili, że przedstawią się w animowanej formie i będą jedynie pociągać za sznurki zza kulis. W skrócie: w takiej formie streamingu ludzie z krwi i kości użyczają swojego głosu zdigitalizowanym postaciom. Rozmawiają z fanami, dostarczają im rozrywki, wchodzą w interakcję. Do najsłynniejszych należą m.in. Gawr Gura, Kizuna AI, Mori Calliope czy Watson Amelia. Uwierzcie, w japońskim internecie jest tego przytłaczająca liczba, a trend funkcjonuje od dobrych kilku lat. Jednak dopiero sławna streamerka Pokimane spowodowała, że w ostatnich miesiącach doczekaliśmy się skoku popularności tego rodzaju influencerów.

Ale The Technician postanowiła, że pójdzie krok dalej i będzie całkowicie kontrolowała ruchy, emocje i zachowania swojego avatara. W tym celu zainwestowała kilkadziesiąt tysięcy dolarów w zaawansowany technologicznie sprzęt służący do mapowania jej ruchów i przenoszenia akcji wykonywanych w rzeczywistym świecie do jego wirtualnego odpowiednika. Wspominaliśmy już o tym przy okazji naszego tekstu o potencjale VR/AR, bo CodeMiko poniekąd wykorzystuje funkcje tych technologii. Deweloperka stworzyła wizerunek swojej bohaterki przy użyciu - powszechnie wykorzystywanego w grach - silnika Unreal Engine, dorzuciła do tego motion capture, wymyśliła całą kreatywną otoczkę i sposób, w jaki będzie prowadzić swój autorski kanał i pyk, wprawiła całe to zamieszanie w ruch.

Co zatem wyróżnia CodeMiko na tle innych streamerów/-ek poza sprawami stricte technologicznymi? Sposób interakcji. W przeciwieństwie do gamingowych YouTuberów/Twitchowców nie zajmuje się transmitowaniem rozgrywek i komentowaniem gier, a skupia na innej formie rozrywki. Nowa gwiazda serwisu stawia na wywiady ze znanymi internetowymi osobistościami, prowadząc z nimi zabawne, często lekko abstrakcyjne konwersacje i bawiąc się przy tym formą swojego avatara. W krzyżowym ogniu jej pytań znaleźli się już jutuberzy-celebryci, tacy jak wspomniana Pokimane, Asmongold i Sykkuno, a niedawno poprowadziła lekcję miłości z… T-Painem. Kto będzie kolejny, Gruby Mielzky!?

Jak to bywa w przypadku Twitcha - i internetu w ogóle - tu też nie mogło obejść się bez kontrowersji i nadużyć. CodeMiko dostawała już kilkukrotnie bana: za rzekome propagowanie treści seksualnych (poszło o żart z dick picka) lub za wrzucenie screenshota z rozmowy uświadamiającej o problemie molestowania. Niestety, screen zawierał również personalne dane i właśnie to było ostatecznym uzasadnieniem bana. Z kolei od fanów oberwało jej się też po tym, jak zaprosiła do wywiadu niesławną internetową celebrytkę Alinity, która swego czasu próbowała przekonać swojego kota do wypicia wódki, co naturalnie spotkało się ze sporym hejtem.

The Technician opisuje swój rodzaj streamingu jako interaktywną rozmowę z elementami RPG, bo w wybranych momentach streamu obserwujący mogą spróbować zmienić aparycję CodeMiko lub mieć wpływ na otoczenie, w jakim się aktualnie znajduje. Oczywiście, na maksa dużo w tym wszystkim memiarstwa, humoru na poziomie meta i nerdowania. Koniec końców jest to czysty fun i internetowy talk-show na miarę 2021 roku. Są niewybredne żarty, jest przekraczanie pewnych granic i bardzo bezpośrednie nastawienie do rozmówcy, jest też potencjał na robienie sensacji i wzbudzanie kontrowersji. O to właśnie chodzi, za to ludzie klikają subscribe, tego chcą oglądać. Na chwilę obecną, czyli połowę kwietnia 2021, udało jej się dobić do prawie 650 tysięcy obserwujących na Twitchu i zebrać prawie trzykrotnie mniejszą liczbę subskrybentów na YouTubie.

Co jednak najważniejsze, amerykańska deweloperka nadała swojej postaci autentyczności i charakteru. CodeMiko może pochwalić się jedyną w swoim rodzaju osobowością będącą miksem niepoprawnego humoru, celowej bezczelności, godnej pozazdroszczenia przebojowości, częstego zaczepiania i droczenia się z rozmówcami oraz sporego dystansu do siebie samej i tego, czym się zajmuje. Inna sprawa, że dzięki swojej kreatywności dosłownie wprowadziła postać rodem z gry komputerowej do środowiska prawdziwych influencerów. W listopadzie 2020 roku była znana jeszcze niewielkiej grupie odbiorców i raczej nie spodziewała się, że ich liczba wystrzeli w szalonym tempie i dobije do tak zawrotnych wyników. A tu proszę.

Patrząc na krótkotrwałą, lecz niezwykle intensywną karierę CodeMiko jedyne, co przychodzi do głowy to słowa, że future is now, a my jesteśmy świadkami kolejnego etapu internetowej rewolucji, która dzieje się na naszych oczach.

Podziel się lub zapisz
Najbardziej jara go to, co odkrywcze i eksperymentalne, czy to w muzyce, czy w kinie, czy w gamingu. Redaktor newonce.net i prowadzący autorską audycję KOLEKCJE w newonce.radio.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.