Przyszłość jest tutaj. Jak XXI wiek zmienił zastosowanie technologii, które już znaliśmy

Zobacz również:Premium, ale w przystępnej cenie. Galaxy S20 Fan Edition może być najpopularniejszym modelem Samsunga
WWW sluchawki.png

Na pewno pamiętacie animacje z dzieciństwa, w których bohaterowie z przyszłości używali przedmiotów typu telefon na kabel, ale narysowanych tak, żeby sprawiały wrażenie mocno futurystycznych.

Dzisiaj już wiadomo, że nic nie starzeje się tak bardzo, jak przewidywania artystów - futurologów. Nie każdy jest Stanisławem Lemem, który już w Dialogach (rok 1957) wymyślił internet, opisując go jako planetarną sieć komputerów. Zazwyczaj to po prostu przedmioty codziennego użytku, które wyglądają trochę nowocześniej.

Ale chwila - czy i w tym kierunku nie zmierza technologia? Dzisiejsze smartfony w zasadzie nie różnią się od telefonów komórkowych (powtórzcie sobie jeszcze raz na głos tę oldskulową nazwę!) zastosowaniem. Służą do dzwonienia? No służą. Co prawda oprócz tego są jeszcze podręcznym komputerem, ale zasadniczo dalej zmieszczą się do kieszeni tych samych spodni, które nosiliście 20 lat temu.

Zegarki stają się smartwatchami i swoistymi komputerami pokładowymi. Marzenia o przyszłości są zawsze wypełnione gadżetami - powiedział kiedyś amerykański astrofizyk Neil DeGrasse Tyson. Generalnie wiadomo, że wszystko musi być użyteczne, nowoczesne i... niezmienne, w końcu ludzie zawsze przywiązują się do przedmiotów. Dlatego producenci sprzętu technologicznego, zamiast wymyślać nowe gadżety, wolą raczej wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy chcą, żeby przede wszystkim było wygodnie w obsłudze. Nie bez przyczyny jest tu także trend less is more, sprzyjający posiadaniu jak najmniejszej liczby rzeczy. Nie chcemy już mieć czegoś od słuchania muzyki, czegoś od oglądania filmów i czegoś od rozmawiania, skoro można mieć wszystko naraz.

A przecież to nie żaden koniec ani początek drogi - transformacja technologii trwa i będzie trwała. Dział naukowy New York Post opisał niedawno szereg przedmiotów codziennego użytku, które, unowocześnione, mają znajdować zastosowanie w przyszłości. To między innymi parasolka z wbudowaną cyfrową... prognozą pogody, czytaj: sama poinformuje cię, kiedy będzie trzeba ją wyjąć, a kiedy schować. Albo kosz na śmieci, który sam odczytuje, co jego użytkownik kupuje najczęściej, po czym tworzy mu propozycję listy zakupów. Albo - o, to chyba nasz faworyt - przedstawione podczas targów Consumer Electronics Show e-sztućce, które mówią, kiedy jemy za szybko, za dużo czy zbyt tłusto. Myślicie, że to science-fiction? Tak samo śmiano się kiedyś z popularnego pajączka, a dziś nosi go wiele osób z wadami postawy.

Wiadomo - wszyscy wychowaliśmy się w otoczeniu siermiężnych sprzętów użytku codziennego; przecież wielu z nas robiło za małolata telefoniczne żarty przy użyciu sprzętu ze słuchawką na kabel. Dlatego czasem podświadomie podchodzimy do nowoczesnych udogodnień z duża dozą ostrożności. Dom pełen technologii uruchamianej dotykowo lub głosowo, kamer? Tymczasem warto pamiętać, że to wszystko nie zostało wymyślone, żeby uprzykrzyć człowiekowi życie, a wręcz przeciwnie. Zmiana podejścia i odejście od lęku przed technologią pewnie jeszcze trochę potrwa, ale koniec końców i tak się przyzwyczaimy. Zwłaszcza że superinnowacyjne dziś sprzęty zostaną za moment zastąpione przez nowsze.

WWW zegarek.png

Jak daleko sięgnie unowocześnianie już istniejących gadżetów? Marka Samsung właśnie podnosi poprzeczkę o parę pięter, wprowadzając do swoich słuchawek Galaxy Buds Live usługę... odpalenia Spotify za jednym dotknięciem. Tak, poprzez słuchawki, nie trzeba już kłopotać się z wyciąganiem telefonu z kieszeni. Są bezprzewodowe - to wiadomo, mają świetną jakość dźwięku, a jakby tego było mało, jedną z ich funkcji jest aktywna redukcja szumów z tła. O tym, jakie to istotne, wie każdy, kto np. chciał kiedyś posłuchać jakichś ambientów podczas jazdy metrem.

Z kolei smartwatch Galaxy Watch3 ma szeroki wachlarz nowoczesnych funkcji, które znacznie ułatwią wykonywanie codziennych czynności. Jakich? To między innymi odbieranie połączeń i powiadomień oraz odpowiadanie na nie z poziomu nadgarstka, sterowanie muzyką (Galaxy Watch3 super-sprawnie paruje się ze słuchawkami Galaxy Buds Live), aparatem telefonu, a nawet slajdami prezentacji. Do tego szereg funkcji pomagających dbać o kondycję fizyczną i dobre samopoczucie, takich jak pomiar tlenu we krwi, ponad sto programów do ćwiczeń oraz wspomagających kształtowanie zdrowych nawyków – analiza poziomu stresu i snu, kontrola ilości wypitych szklanek wody i spożytych kalorii w ciągu dnia. Natomiast wizualnie to nie zegarek z przyszłości, a niski ukłon w stronę klasyki; elegancki sprzęt, który idealnie pasuje do każdego outfitu, nawet tego najbardziej eleganckiego. Czy to jeszcze zegarek, czy już personalny komputer pokładowy?

Unowocześnianie technologii nie ma sufitu - ona będzie się cały czas zmieniać, tak samo jak zmieniają się potrzeby i przyzwyczajenia jej użytkowników. Rozwiązania, którymi zachwycaliśmy się kilkanaście lat temu, dziś odeszły do lamusa, a przecież minęła ledwie chwila. Kiedy lata temu w popularnej animacji Elroy Jetson puszczał sobie na ekranie zegarka fragmenty ulubionych filmów, wyglądało to jak wymysł fantasty. Tymczasem parę dekad później to norma, a rzeczywistość Elroya i jego rodziny wygląda jak film historyczny.

artykuł powstał przy współpracy z marką Samsung

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.