Trzy drużyny z ekstraklasy już w pierwszym meczu sezonu wykluczyły się z udziału w jednych rozgrywkach. Trenerzy większości ekip potraktowali starcia Pucharu Polski jako próbę generalną przed ligą. Są miejsca, gdzie można po niej bić na alarm.
Zwykle pierwsza runda Pucharu Polski była rozgrywana pod koniec września, już po kilku tygodniach regularnego grania w ekstraklasie, przez co trenerzy wykorzystywali ją często jako okazję do dania oddechu najczęściej grającym zawodnikom. Tym razem zmiany w kalendarzu polskiej piłki wymusiły na władzach rozgrywek wprowadzenie modelu znanego z Niemiec, w którym pierwsza runda pucharowa odbywa się na tydzień przed startem ligi, stając się próbą generalną przed sezonem. Większość trenerów wystawiła więc galowe składy, dając się pokazać nowo pozyskanym w lecie zawodnikom, co czyniło zmagania tym ciekawszymi. Nie wszyscy mogli zgodnie z planem wybiec na boiska, bo zagrożenie epidemiczne storpedowało rozegranie meczów Sandecji Nowy Sącz z Rakowem Częstochowa i Podhala Nowy Targ z Pogonią Szczecin, a Lechia Gdańsk zagra ze Stalą Stalowa Wola dopiero w środę. Większość ekip ekstraklasy zaliczyła już jednak pierwsze przetarcie. Prawie wszystkie przebrnęły przez nie suchą stopą, ale są tacy, którzy już meczu otwierającym sezon wykluczyli się z udziału w jednych rozgrywkach. Zapraszamy na ekspresowy przegląd najciekawszych wydarzeń z pucharowych boisk.
