Rapowe Galácticos. Czeluść Festiwal 2021 to obowiązkowy punkt na festiwalowej trasie

Zobacz również:6 polskich raperów, którzy naprawdę sporo klną w swoich tekstach
Belmondawg
fot. kadr z klipu do "Followup"

Krakowski festiwal wraca po pandemicznej przerwie. I robi to ze zdwojoną siłą. Strzeżcie się, bo skład Czeluści jeszcze nigdy nie był tak mocny.

Dwa ostatnie dni lipca będą stały pod znakiem polskiego rapu. W Krakowie, w otoczeniu brutalistycznej architektury Hotelu Forum, odbędzie się Czeluść Festiwal.

Wydarzenie rozpocznie się w piątek 30 lipca i skończy - przynajmniej w części oficjalnej - w nocnych sobotnich godzinach. W poprzednich latach na festiwalu organizowanym przez krakowską ekipę Czeluść wystąpili m.in. Quebonafide, Da Vosk Docta, ka-meal, Kukon, Young Igi czy Żabson. Do tego bogata reprezentacja sceny bassowej i witch house’owej. Jak prezentuje się tegoroczny line-up? Balans pomiędzy klubowymi rytmami i rapem został zachowany w należytych proporcjach. Edycja 2021 przyniesie koncerty artystów, którzy na dobre rozgościli się w undergroundzie lub balansują na granicy pomiędzy podziemiem a większą rozpoznawalnością.

O kim mowa? Pierwszego dnia na scenie festiwalu pojawią się m.in. Malik Montana, Belmondawg, Janusz Walczuk, Alcomindz i Hewra. Do tego stali bywalcy: Kosa, Da Vosk Docta i ka-meal. Trzeba przyznać, że pomysł upchnięcia na jednym backstage’u tylu różnorodnych i barwnych osobowości to niezwykle odważny ruch. Stężenie ego wyższe niż w szatni Brooklyn Nets. Czego spodziewać się po performansie Hewry? Tego nie wie nikt. Czy Malik Montana i Belmondawg zaliczą wspólny występ? I czy debiutujący Janusz Walczuk odnajdzie się w jaskini lwa? Mamy też nadzieję, że Koldi wsiądzie do odpowiedniego wagonu.

Drugi dzień wcale nie prezentuje się gorzej. Kaz Bałagane wjedzie jak do siebie z przedpremierowym materiałem z Cock.0z Mixtape. Liczymy, że Alberto wykona nie tylko Dwutakt, ale zarapuje też niepublikowane dotąd numery. Poza oczywistymi headlinerami, w ramach Czeluść Festiwal zagrają też Zibex, Kobik i Forxst. O odpowiednią temperaturę na parkiecie zadba didżejski skład: zuzaOK, Bubblegun, Aetherboy1, Bokken, Nocny czy Madkid.

Wniosek jest prosty: tegoroczna Czeluść to obowiązkowy przystanek na festiwalowej mapie. Mocarny i nieoczywisty skład z potencjałem na kompletnie zwariowany backstage i niespodziewane featuringi na scenie. Nie musimy was specjalnie namawiać? Chyba nie. Za to namawiamy do słuchanie najbliższej Listy Przebojów na antenie newonce.radio, będziemy mieli wejściówki do rozdania.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.