„Sex Education” znowu udowadnia, że seriale tłumaczą problemy nastolatków lepiej niż szkolne podręczniki

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
Sex Education

Po ponad półtora roku oczekiwania, 17 września na Netfliksa w końcu trafił trzeci sezon Sex Education. Komediowy serial Laurie Nunn do dziś pozostaje jedną z najwyżej ocenianych oryginalnych produkcji serwisu streamingowego. Produkcji, która od pierwszych odcinków przełamywała tematy tabu i odpowiadała na pytania nastolatków, na które ci często nie otrzymują odpowiedzi w szkołach czy domach. UWAGA: SPOILERY!

W trzeciej odsłonie twórcy postanowili ominąć okres wakacyjny i przedstawić wydarzenia po powrocie do Moordale. To tu Otisa, Maeve i resztę uczniów czeka ostatni rok nauki. Najnowszy sezon rozpoczynają mocne i zróżnicowane sceny seksu głównych bohaterów, które zdają się krzyczeć: uwaga, będzie się działo. Szybko jednak okazuje się, że czeka ich sporo zmian.

W liceum pojawia się nowa dyrektorka - Hope Haddon (w tej roli znana z serialu Dziewczyny Jemima Kirke), która ma rozprawić się z wizerunkowym kryzysem placówki w związku z seksskandalem z poprzedniej części. Oznacza to narzucenie dotąd wyzwolonej szkolnej społeczności obowiązkowych mundurków, zakazanie zadawania pytań i wprowadzenie edukacji seksualnej zgodnej z regulaminem. Nowa bohaterka okazuje się główną antagonistką, a rewolucja w brytyjskiej szkole nie bez powodu kojarzy się z sytuacją polskiej oświaty pod rządami Przemysława Czarnka. Uczniowie na zajęciach wychowania seksualnego słyszą, że seks w nastoletnim wieku zawsze wiąże się z traumatycznymi doświadczeniami i niechcianą ciążą, a przekaz wsparty jest edukacyjnym filmem z grafikami latających penisów. Jakbyśmy przenieśli się na lekcję wychowania do życia w rodzinie!

Na szczęście szkodliwe zmiany nie przynoszą zamierzonych efektów. Trzecia odsłona Sex Education różni się od poprzednich przede wszystkim tym, że teraz uczniowie już nie tylko poznają siebie, swoją seksualność i ciało, ale muszą o prawo do tej wiedzy zawalczyć. A nie zapominajmy, że mówimy o niezwykle ciekawej świata, zróżnicowanej grupie licealistów, którzy nie dadzą odebrać sobie praw do wolności i odmienności. Nie zdradzamy szczegółów, ale to będzie naprawdę udana rozgrywka!

sex education

Sytuacja w szkole to jednak jedynie tło do przedstawienia dalszych losów bohaterów i przyjrzenia się im z szerszej perspektywy. Twórcy odsuwają wątek Otisa na drugi plan, żeby opowiedzieć o rozwoju emocjonalnym każdego z głównych bohaterów. Najciekawiej wypada tu relacja Erica i Adama - wyoutowanego geja z nieco zamkniętym chłopakiem, który powoli odkrywa siebie. Oprócz nowej dyrektorki, w trzecim sezonie pojawią się kolejni bohaterowie, a wraz z nimi - rozterki każdego nastolatka. Na szczególną uwagę zasługuje niebinarna postać grana przez Dua Saleh, która jest żywy dowodem na to, jak przestarzałe i zupełnie nieprzystające do rzeczywistości potrafią być zasady nadal panujące w niektórych szkołach.

Ale na wątkach dotyczących nastolatków się nie kończy. Twórcy poświęcają sporo czasu trudnej relacji Jean i Jacoba czy problemom Erin (matki Maeve) i Michaela Groffa, dodając do szkolnego portretu perspektywę dorosłych bohaterów. A gdy sytuacja w liceum robi się nie do zniesienia, dają widzą chwilę oddechu, przenosząc bohaterów z dala od Moordale. Tymi i innymi zabiegami sprytnie rozprawiają się z zagrożeniem wpadnięcia w pułapkę kontynuacji udanych produkcji, które w następnych sezonach często powielają te same wątki.

Bo choć Otis i Maeve już nie prowadzą szkolnej poradni seksuologicznej, część bohaterów przechodzi wewnętrzne przemiany, a życie szkolnej społeczności zostaje ograniczone przez nowe zasady, Sex Education po raz kolejny udowadnia, że zasługuje na miano jednej z najwyżej ocenianych oryginalnych produkcji Netfliksa.

Już od pierwszego odcinka nowego sezonu znowu pojawiają kwestie związane z problemami nastolatków: niezrozumienie partnera, akceptacja swojej orientacji, stany lękowe, komunikacja z członkami rodziny, seks osób niepełnosprawnych, niebinarność, napaść seksualna, różnice kulturowe. Jednak największą wartością Sex Education jest fakt, że twórcy nie silą się na moralizatorstwo ani przełamywanie barier dla samego zszokowania widza. Zamiast prawić morały, przedstawiają różne - często zabawne - historie nastolatków i sytuacje, z którymi mierzą się na co dzień. Mówiąc najogólniej: to serial o próbie zrozumienia swojej odmienności i akceptacji siebie jako jednostki w niezwykle zróżnicowanym pokoleniu. Kilkukrotnie pisaliśmy o tym, że ta produkcja Netfliksa jest wyjątkowo potrzebna i oswajająca młodych ludzi z ich obawami. Na ten moment włodarze platformy nie potwierdzili jeszcze, czy doczekamy się kolejnego sezonu Sex Education. Jednak biorąc pod uwagę otwarte zakończenie trzeciej części, są na to spore szanse. Jeżeli tylko twórcy mają kolejne - równie dobre - pomysły na poprowadzenie historii dorastających uczniów z Moordale - jesteśmy za!

Podziel się lub zapisz
Najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.