Tak brzmi przyszłość muzyki klubowej. Poznajcie Shygirl, ale nie próbujcie jej definiować

Zobacz również:Hyperpopowa rewolta. Czy tak brzmi przyszłość muzyki popularnej?
Shygirl
fot. David M. Benett/Dave Benett/Getty Images

Rzadko zdarza się, żeby zagraniczne portale wróżyły wielki hype aż tak mało rozpoznawalnej artystce. Wszystkie oczy na Shygirl, bo jej kariera za chwilę wystrzeli – pisaliśmy ponad dwa lata temu na łamach newonce.

Niech nie zmyli was jej ksywa – Blane Muise uwielbia odważnie eksperymentować z brzmieniami. Zresztą, jak przyznała w jednym z wywiadów, pseudonim, wybrany jeszcze, gdy grywała na małych imprezach modowych, jest totalnym przeciwieństwem jej charakteru. Jej twórczość to ciągłe obalanie stereotypów i zderzanie z oczekiwaniami na temat queerowych kobiet wielorasowego pochodzenia.

Gdybyśmy jednak uparli się, żeby ją zaszufladkować, pierwszym skojarzeniem może być Azaelia Banks z elektronicznymi wpływami SOPHIE i ostrymi wersami Tommy Genesis. Ale Shygirl jest jedyna w swoim rodzaju. W przeciwieństwie do wielu koleżanek z branży, piosenkarka nie chroni się przed seksualizacją. Wykorzystuje postrzeganie kobiet na scenie, by podkreślić swoje wyzwolenie seksualne i big dick energy. Uwielbiam, gdy sztuka sprawia, że ​​czuję się niekomfortowo, ponieważ muszę zastanowić się, skąd to się bierze. Jak coś może tak wpłynąć na moją równowagę? Chcę wpływać na równowagę innych ludzi – stwierdziła w jednym z wywiadów.

Świat po raz pierwszy zauważył ją w 2018, gdy wydała debiutancką EP-kę. Cruel Practice to mroczny, naładowany industrialnymi beatami i mocnymi tekstami materiał. W recenzji albumu Pitchfork określił Shygirl Reginą George (Mean Girls) grime’u. Pasuje?

Chwilę później artystka wydała singiel UCKERS oparty na samplu przeraźliwego krzyku, połączonego z odważną nawijką. Numer, który zagraniczne media nazwały przełomem w karierze Shygirl, dwa lata po premierze zyskał nowe życie na TikToku. I nie był jedynym nietypowym zabiegiem z samplowaniem. Shygirl ma też na koncie numer CC, wyprodukowany podobnie jak Cruel Practice przez Sega Bodegę, w którym beatem jest odgłos... kaszlu. Muise udowadnia, że wszystko może być inspiracją do stworzenia przeszywającego, psychodelicznego, a jednocześnie tanecznego numeru. W kolejnych latach kontynuowała eksperymenty z Segą, ale i innymi współpracownikami, z którymi wspótworzyła wytwórnię i kolektyw NUXXE.

Jako nastolatka rozwijała się czytając wszystko, co wpadło jej w ręce. Opowieści o wampirach i klasyki literatury dały początek jej eksperymentom na granicy rzeczywistości i fantazji. W jednym z wywiadów przyznała, że wpływ na jej twórczość mają i przedstawiciele sceny grime’owej, UK drillu i... klasycy trip-hopu z Massive Attack na czele. Sporo zawdzięcza też społeczności LGBT+, dzięki której otwarcie mówi o doświadczeniach seksualnych z kobietami. Za wsparcie fanów będących przedstawicielami tej społeczności odwdzięcza się swoją muzyką, muzyką przyszłości. Nic dziwnego, że Nymph – jej debiutancki album, który ukaże się 30 września – jest przez wiele osób jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku.

Shygirl wystąpi podczas tegorocznej edycji OFF Festivalu. Widzimy się od 4 do 7 sierpnia w Katowicach!

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Najmłodsza z niuansowej ekipy. Związana z redakcją newonce.net od 2019 roku. W przerwach od scrollowania TikToka i binge-watchingu najnowszych premier serialowych pisze o zagranicznym i polskim rapie, zjawiskach internetowych oraz modzie.
Komentarze 0