To będzie mocny koniec roku. Które rapowe premiery z USA zapowiadają się najciekawiej?

Zobacz również:Travis Scott przygotowuje album z Kid Cudim? Na pewno nagrał numer do nowego filmu Nolana
Young Thug Pink Thugger
fot. Kevin Mazur/Getty Images for Roc Nation

Nie będziemy wróżyć z fusów. Tego, że nowy album Kendricka Lamara i kontynuacja Watch the Throne ukaże się jeszcze w tym roku raczej nie bierzemy pod uwagę. Zwłaszcza, że na horyzoncie jawi się kilku pewniejszych pretendentów do czołówki roku.

Zapowiadane na najbliższe tygodnie rapowe albumy zza Oceanu to tytuły wypatrywane od wielu miesięcy. Niektóre z nich już teraz, jeszcze przed premierą, mogłyby zapisać się w historii – na podobnej zasadzie, na jakiej zapisał się Detox Dr. Dre albo Yandhi Kanye’ego Westa. Powakacyjny sezon wydawniczy został otwarty ponad dwa tygodnie temu właśnie przez Ye, a Certified Lover Boy został dostarczony przez Drake’a chwilę później. Spisaliśmy pierwsze wrażenia z odsłuchu Dondy, przybliżyliśmy postać matki Westa, przyjrzeliśmy się najciekawszym gościnkom, a po wszystkim – gdy wyraziliśmy ostateczną opinię o CLB – zajęliśmy się kontrowersyjnymi featuringami, które niestety były obecne na obu tych płytach. Płytach dość solidnych, ale problematycznych. Jakie nadchodzące projekty zapowiadają się wyjątkowo obiecująco?

1
Injury Reserve - By the Time I Get to Phoenix

Instrumentalny minimalizm miesza się z chaotycznym nagromadzeniem nietypowych dźwięków. Lekki, dobrze brzmiący wokal jest przerywany przesterowanym wrzaskiem i dźwiękami piły mechanicznej. Kompletne wariactwo! Ale szczerość, otwartość i autentyzm wygrywająpisaliśmy jeszcze przed premierą ich debiutanckiego krążka, który ukazał się w 2019 roku.

Injury Reserve już wtedy byli rozpoznawalni dzięki swoim dwóm mixtape’om i EP-ce. W amerykańskim undergroundzie zbudowali sobie silną pozycję, ale pojawia się pytanie, czy uda im się ją utrzymać. Od śmierci 32-letniego Stepy J. Groggsa, jednego z założycieli grupy, minął już ponad rok. Zresztą, następca self-titled albumu będzie dedykowany właśnie jemu. Nowy materiał powstawał jeszcze z jego udziałem, a w zapowiadających singlach czuć przytłaczający smutek. By the Time I Get to Phoenix ukaże się już jutro, 15 września.

2
Young Thug - Punk

[Punk – przyp. red.] oznacza odważny, nieskoncentrowany na sobie, świadomy. Bardzo, bardzo zaniedbany, bardzo niezrozumiany. Bardzo cierpliwy, bardzo autentyczny – powiedział Young Thug w wywiadzie dla Fadera. Swój drugi studyjny krążek teasuje od dwóch lat, czyli mniej więcej od wydania debiutanckiego So Much Fun. Album ma być nowym kierunkiem w jego muzyce. Thugger zapowiada, że bardziej się otworzy i opowie więcej osobistych historii.

Trzy dni po 30. urodzinach raper wydał pierwszy singiel zwiastujący nowy materiał, Tick Tock. Jednak o samym projekcie wciąż nie wiadomo zbyt wiele. Punk jest potrzebny przede wszystkim fanom Young Thuga. Fakt, że w końcu otrzymamy materiał dopracowany i – należy mieć nadzieję – świeży, a nie kolejną kompilację Young Stoner Life czy mixtape w duecie naprawdę cieszy. Premiera przewidywana jest 15 października.

3
Don Toliver - Life of a Don

Jego zajawka narodziła się, gdy siedział na fryzjerskim fotelu, a niedługo później występował z dużymi nazwiskami w branży i podbijał TikToka. Młody wokalista z Houston zwrócił uwagę refrenem w Can’t Say, kawałku z Astroworld Travisa Scotta, a potem dołączył do artystycznej ekipy La Flame’a. Pod koniec 2019 roku wystąpił w ramach projektu Jackboys, a kilka miesięcy później wypuścił debiutancki album. Po Heaven and Hell Don Toliver chwalony był za oryginalny styl, ale jednocześnie wytykano mu podobieństwo do starszego rapera. Rzeczywiście, muzyka Tolivera momentami może do złudzenia przypominać tę Travisa Scotta – obaj wyraźnie przesterowują wokale. Jednak ten pierwszy nie rapuje, a śpiewa. Ma też zupełnie inną barwę głosu.

W autorze hitu After Party drzemie wielki potencjał. I choć w Polsce jego twórczość cieszy się mniejszym zainteresowaniem niż w Stanach Zjednoczonych – tam jego debiutancki album zajął 7. miejsce na liście Billboard 200 i pokrył się złotem – mający ukazać się niebawem Life of a Don powinien stanowić pozycję obowiązkową. Wydane dotychczas single, w tym What You Need i Drugs N Hella Melodies z Kali Uchis – prywatnie jego partnerką – siadają mocno.

4
Travis Scott - Utopia

Dosłownie w tym tygodniu Travis Scott zamieścił na Twitterze zdjęcie ze studia i napisał, że nie może doczekać się, aż wypuści Utopię. Konkretna data premiery czwartego albumu Travisa Scotta wciąż nie jest znana. W jednym z niedawnych wywiadów raper zapewnił, że ukaże się w tym roku.

To najbardziej obiecujący projekt ze wszystkich wymienionych w tym artykule. La Flame znajduje się teraz przecież u szczytu kariery. Przez ostatnie lata pracował na to w pocie czoła i dziś ma w dorobku m.in. trzy klasyczne dla gatunku albumy. Do tego własny label Cactus Jack i kontrakty z gigantami: Nike, PlayStation czy McDonald’s. Jako pierwszy artysta zagrał także koncert w wirtualnej rzeczywistości – mowa tu o występie w grze Fortnite wiosną 2020. Travis Scott jest właściwie najodważniejszą gwiazdą współczesnego popu. Z kolei Utopia ma być bardziej psychodeliczno-rockowym rozdaniem. La Flame przyznał, że stara się stworzyć zupełnie unikatowe brzmienie. Parę potencjalnych singli już znamy. To Highest in the Room oraz Franchise z Young Thugiem i M.I.A. Ten drugi, nowszy, został wydany rok temu. Kawał czasu, ciekawe więc, ile od tego momentu się zmieniło.

5
A$AP Rocky - All $miles

Po premierze Testing wiele osób było zawiedzionych. A$AP Rocky postanowił stworzyć materiał eksperymentalny, bardziej narkotyczny niż jego dotychczasowe nagrania. Efekt był taki, że album zamiast podnieść poprzeczkę dla innych wydawnictw, wcale nie wyróżniał się na ich tle nowatorstwem. Prace nad następcą Flacko rozpoczął już w 2019 roku. Wtedy też spędził wakacje w szwedzkim areszcie po tym, jak został zatrzymany po bójce na ulicach Sztokholmu. Wypuścił też singiel Babushka Boi. I zapadła cisza. W ostatnim czasie Rocky przerwał ją jednak, udostępniając snippet nadchodzącej muzyki w reklamie kalifornijskiej marki odzieżowej PacSun, której od niedawna jest dyrektorem kreatywnym.

W prace nad All $miles zaangażowana jest Rihanna – obecna partnerka A$AP Rocky’ego – a także… Morrissey. Lider nieistniejącego już The Smiths, ikona i osoba, która regularnie szokuje swoimi publicznymi wypowiedziami. Człowiek, który podczas jednego z koncertów w Polsce rzucił do mikrofonu, że masakra na norweskiej wyspie Utoya, gdzie w 2011 roku Anders Breivik zabił 69 osób, to nic w porównaniu z tym, ile zwierząt ginie dziennie dzięki działalności McDonald's albo KFC. To, co wyniknie z ich współpracy jest intrygujące. Jak ogłosił raper, w maju 2021 roku album miał być gotowy już w 90 procentach. Tego, kiedy można się spodziewać release'u do dziś nie wiadomo. Mamy nadzieję, że stanie się to już wkrótce.

Podziel się lub zapisz
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.