W świecie kryptowalut nie ma dnia bez względnie ważnego wydarzenia dla społeczności, która upatruje podstaw przyszłości w blockchainie. Ostatnie kilka dni upłynęły pod znakiem największego kryzysu od miesięcy.
Żeby przyswoić ogrom newsów związanych z uniwersum wszelkiej maści coinów i pochodnych technologii, trzeba by śledzić Twittera przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Spokojnie, my też nie mamy na to czasu, więc podsumujemy najważniejsze i najciekawsze wydarzenia.
Madonna matką NFT
Co prawda, królowa pop odeszła nieco w zapomnienie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrócić na języki. Ostatni album Madonny ukazał się w 2019 roku, w zupełnie innej rzeczywistości, niż obecna. Wtedy mało kto słyszał o NFT, które przez kilkanaście miesięcy wystrzeliły w górę. Ogromna popularność, wielkie pieniądze i ryzyko. Spory w tym udział Beeple’a, którego prace szły pod młotek – w sumie – za setki milionów dolarów. Teraz Michael Winkelmann połączył siły z autorką Confessions on a Dance Floor. Efektem kontrowersyjny kawałek cyfrowej sztuki. A dokładniej trzy, bo Madonna została twarzą tryptyku Mother of Creation, na który składają się prace Mother of Nature, Mother of Evolution oraz Mother of Technology. To jak, dziwna akcja czy inspirujące połączenie?
Korea Południowa reguluje krypto
A przynajmniej ma taki plan. Do 2024 roku kraj kimchi i k-popu planuje uregulować ustawy związane z wirtualnymi pieniędzmi. Wszystko za sprawą nowo wybranego prezydenta Korei. Yoon Suk-yeol, wraz ze swoim sztabem, postanowił zwiększyć tempo i przedstawić reformę już w przyszłym roku, żeby mogła wejść w życie za dwa lata. Informacje pochodzą od koreańskiej gazety Kukmin, która dotarła do poufnych dokumentów. Z przecieków wynika, że tamtejszym władzom zależy na jak najszybszym prawnym ogarnięciu finansów opartych na blockchainie. Brzmi legitnie, prawda?

Zresztą, pisała o tym ostatnio Rzeczpospolita, która zacytowała CEO Zondy. Ta spektakularna porażka to woda na młyn dla przeciwników kryptowalut. W tej sytuacji samoregulacja tego sektora może być sposobem na odzyskanie zaufania. Właśnie o wprowadzenia jednolitych reguł dotyczących wszystkich kryptowalut zaapelowała w tym tygodniu Międzynarodowa Organizacja Komisji Papierów Wartościowych (IOSCO). Instytucja, która zrzesza organy nadzorujące rynki finansowe na całym świecie, przekonuje, że utworzenie globalnego podmiotu regulacyjnego ds. „coinów” jest priorytetem na br. Przemysław Kral, prezes Zondy (giełda kryptowalut), uważa, że byłby to przełomowy momentem dla branży. – Przyniosłoby większą stabilność na często niestabilnym rynku, co – jak pokazuje obecny tydzień – jest potrzebne – tłumaczy.
Bitcoinowy raj upada?
Od dobrych kilku dni trwa krach na kryptowalutowych giełdach. Państwem, które najdotkliwiej odczuwa spadki jest Salwador. Rządzony przez Nayiba Bukele kraj jest pierwszym, który przyjął Bitcoin jako oficjalny środek płatniczy. Zarówno BTC, jak i ETH można akumulować za pośrednictwem giełdy Zonda, która jest bezpiecznym i uregulowanym podmiotem.
W niedawnym tekście pisaliśmy: Mogło się wydawać, że Republika Salwadoru jeszcze przez jakiś czas będzie jedynym państwem, w którym Bitcoin będzie oficjalnie sankcjonowanym środkiem płatniczym – historia kryptorewolucji, która z inicjatywy prezydenta Nayiba Bukele stopniowo postępuje w tym małym państwie jest godna opowiedzenia ze szczegółami. Wielkie plany – Bitcoin City, technologiczny postęp i zdrowa gospodarka – mogą jednak ulec zmianie. Republice znad Oceanu Spokojnego grozi bowiem znaczne powiększenie kryptowalutowego długu, którego nie będą w stanie spłacić. Powód?
…kryzys przez duże K
No właśnie, nie da się wspominać o technologicznych newsach bez smutnych wieści dla inwestorów. Mowa o, last but not least, największym krachu na rynku od wielu miesięcy. Wartość największej cyfrowej waluty spadła – w porównaniu z listopadem – o połowę. Wtedy wartość Bitcoina wynosiła nawet 67 tysięcy dolarów. Obecnie jest to tylko niecałe 30 tysięcy USD. To najgorszy wynik od 2020 roku, który przywołuje na myśl to, co działo się dwa lata wcześniej, kiedy BTW zaliczył 80% spadek. Co więcej, Bitcoin zalicza straty od siedmiu miesięcy z rzędu, co nie zdarzało się wcześniej. Przyczyn upatruje się głównie w pędzącej inflacji i niestabilnej sytuacji finansowej na świecie. To spowodowało spadki wsród stablecoinów, które są uzależnione bezpośrednio od wartości np. złota czy realnej waluty. Najmocniej ucierpiała LUNA, której wartość spadła z około 100 dolarów do… 0,000124 dolarów. Czy ktoś zatrzyma ten upadek?
Aby dowiedzieć się więcej o inwestowaniu w cyfrowe aktywa, wejdź na stronę giełdy Zonda, która jest jedną z największych giełd walut cyfrowych w Europie. Firma została założona w 2014 roku i jest regulowana przez estońską jednostkę analityki finansowej (FIU). W serwisie jest do wyboru ponad 60 kryptowalut, ale inwestorzy mogą dokonywać transakcji również przy użyciu tradycyjnych walut, w tym polskiego złotego.
Rynek kryptowalut oraz kryptoaktywów charakteryzuje się wysoką zmiennością. Inwestycja w kryptowaluty i kryptoaktywa wiąże się z wysokim ryzykiem.
Tekst powstał we współpracy z marką Zonda.

Komentarze 0