Up To Date Festival: miks polskiego rapu i klubowej elektroniki

Zobacz również:Mamy niespodziankę od Młodego Dzbana. Na Spotify pojawiła się nowa wersja EP-ki „Życie na parkingu”!
zdechly osa.jpg

Mało jest w Polsce festiwali, które łączą przyjazny, domowy wręcz klimat z różnorodnym line-upem. Białostocki Up To Date Festival od lat kultywuje wyluzowane podejście i muzyczną erudycję.

W ubiegłym roku pokazali, że da się zrobić bezpieczny festiwal w pandemicznej rzeczywistości. W obecnym dorzucili ważne trzy grosze do budowania społecznej świadomości na temat szczepień. Organizatorzy Up To Date Festival posiadają nieskończone pokłady kreatywności połączonej z kumacją.

Tegoroczna, dwunasta edycja białostockiej imprezy odbędzie się w dniach 3-5 września. Jeśli mielibyśmy wybrać ważniejsze wydarzenie od startu nowego roku szkolnego, byłoby to właśnie święto undergroundowej elektroniki. Jakiś czasu temu poznaliśmy pierwszych artystów i artystki, którzy wystąpią w Białymstoku. Są zaskoczenia? Są. Tradycje zostały podtrzymane? Jak najbardziej.

Zacznijmy od dywizji bliskiej niuansowemu sercu. Wśród reprezentantów rapowego środowiska znaleźli się Zdechły Osa, Belmondawg, Młody Dzban oraz Piernikowski, który wystąpi w ramach koncertu zamknięcia. Śmietanka rodzimego undergroundu, który coraz śmielej wychyla się ze swojej niszy. Warto tym bardziej, że większość z wymienionych raperów wydała w tym roku bardzo solidne materiały.

Ale nie samym hip-hopem człowiek żyje. Up To Date to synonim elektronicznej jakości. Nie tylko słynny slogan Pozdro Techno, ale również miłość do breakbeatu, jungle, elektro czy futurystycznych klubowych brzmień. Dowodów w pierwszym ogłoszeniu aż nadto. Brytyjską ekipę reprezentować będą Tim Reaper, Om Unit i Djrum, a także pionier dubstepu Loefah. Fani klimatycznego techno również będą zadowoleni. A to za sprawą Sansibara, Evigta Mörkera, Laury BCR, DeFekta i Ribé’a. Będą analogowe syntezatory, będzie odpowiednia wczutka.

Last but not least, nieodłączny element festiwalowego składu, czyli rodzima scena. Krakowska didżejka Olivia, wywodząca się z ekipy Regime Brigade Young Majli oraz Beniovska z trójmiejskiego kolektywu Gnojki. Pierwsze ogłoszenie uzupełniają DJ Python, który jest mistrzem głębokiego reggaetonu oraz łączący wiele gatunków Simone Giudice. Włoch wystąpi w ramach Centralnego Salonu Ambientu, który jest flagową częścią festiwalu. Na tej scenie usłyszymy również białoruskiego magika SK.EIN-a, którego odkryli dla polskich słuchaczy kompozytor Jacaszek i ekipa Coastline Northern Cuts.

Sporo, jak na premierowy rzut, prawda? Wypatrujcie kolejnych ogłoszeń i rezerwujcie pierwszy weekend września. A jeśli nie możecie doczekać się festiwalu, to wbijajcie na Ambient Park, który odbędzie się 14 sierpnia w Parku Konstytucji 3 maja. Tak czy inaczej: widzimy się w Białymstoku!

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.