Wilkommen! Przedstawiamy trzy niemieckie marki modowe, które warto poznać

Zobacz również:Jak wesprzeć polski streetwear podczas pandemii? Kupić coś od krajowych brandów!
possiblecover.jpg

Jak ma się moda uliczna u naszych zachodnich sąsiadów? Czas na przegląd kilku niemieckich brandów. Nie idziemy na łatwiznę - adidas czy PUMA są na tyle znane, że skupimy się na innych.

Multikulturowy, tętniący życiem Berlin jest od lat jedną ze stolic mody europejskiej, stawianą na równi z bardziej luksusowymi Mediolanem i Paryżem. To właśnie w Berlinie znalazło się sporo miejsca na rozwój zrównoważonej i postępującej technologicznie mody. Choć marki odzieżowe z Niemiec charakteryzują się minimalistyczną estetyką, to w katalogu niemieckich brandów można znaleźć zarówno przedstawicieli high fashion, znanych na całym świecie sportowych gigantów, jak i te mniej rozpoznawalne. Przyjrzyjmy się trzem z nich.

1
Acronym
Errolson Hugh
fot. Matthew Sperzel/Getty Images

Myślimy techwear, mówimy ACRONYM. Te innowacyjne, wodo- i wiatroodporne itemy, przeważnie utrzymane w czarnej (nawiązującej do wojskowych operacji specjalnych) i szarej kolorystyce (koncepcja szarego człowieka), stanowią ważny trend na ulicach na całym świecie, a przywędrowały do nas głównie z Japonii i Korei. Najbardziej kojarzony z tym nurtem jest Errolson Hugh, założyciel marki ACRONYM, twórca techwearowej kolekcji Nike ACG (i bohater pierwszego numeru newonce.paper) - pisaliśmy w artykule o wpływie kultury Japonii na modę uliczną. Marka, która powstała w Monachium (choć Hugh deklaruje się jako obywatel świata) oferuje najwyższej jakości techniczne tkaniny, nieustannie wprowadzając do branży sportowej nowoczesne rozwiązania. Acronym początkowo miał być butikową agencją projektową, oferującą usługi konsultingowe sportowym brandom. Jednak popularność marki rozrosła się do tego stopnia, że została firmą produkującą funkcjonalną odzież.

2
Jil Sander
jil sander.jpg

Powiedzieć, że ten dom mody miał burzliwą historię to nie powiedzieć nic. Marka założona w 1968 roku przez Jil Sander została wykupiona w 75% przez Pradę w 1999 roku, a pół roku później projektantka zrezygnowała z prowadzenia firmy, co doprowadziło do gwałtownego spadku sprzedaży. Sander wróciła w 2003 roku, ale jedynie na chwilę. Wówczas stołek dyrektora kreatywnego przejął Raf Simons, który w 2012 roku odszedł do Diora. Nadążacie? Nie musicie - wystarczy zapamiętać, że Jil Sander wywarła ogromny wpływ na minimalizm, który definiował modę lat 90. Działała też dla innych: dekadę temu otworzyła firmę konsultingową dla mody, która współpracowała m.in. z Uniqlo. Ciekawostka - w 2013 magazyn Guardian wyróżnił ją jako jedną z 50 najlepiej ubranych kobiet 50+ na świecie. I ochrzcił ją mianem Queen Of Less.

A zaczynała jako redaktorka jednego z niemieckich pism modowych. Nadzorowałam prace podczas sesji, ale prawie nigdy efekt nie był taki, jaki sobie wymyśliłam. Aby to zmienić, kontaktowałam się z producentami odzieży i sugerowałam im pewne zmiany. Jeden z nich zaproponował mi, żebym w takim razie sama coś zaprojektowała. I tak to się rozpoczęło - opowiadała po latach Sander.

3
032c
032c.jpg

Funkcjonalna marka streetwearowa - mamy to. Szeroko dyskutowany dom mody - done, to teraz pora na brand-medium. 032c zostało założone 21 lat temu przez Joerga Kocha jako magazyn poświęcony kulturze współczesnej z siedzibą w Berlinie. W 2016 roku postanowiono o rozszerzeniu działalności o linię odzieżową, chcąc uczcić współprace z takimi markami, jak chociażby Gosha Rubchinskiy. To wciąż marka, która w przeciwieństwie do wielu swoich konkurentów wystartowała z wyraźnie nakreśloną tożsamością. Odzież 032c można znaleźć u najpopularniejszych sprzedawców detalicznych na świecie, ale... większość z ich produktów zostaje wyprzedana w ciągu jednego dnia. Na zdjęciu collab 032c z adidasem. W magazynie publikowały naprawdę duże nazwiska, m.in. wizualny eksperymentator Matthew Barney, fotograf Juergen teller (ten od zdjęć Kim na stogu siana) czy architekt Rem Koolhaas.

My razem z Goethe Institut uczymy się niemieckiego w Schmerzhafter Morgen, czyli Bolesnych Porankach! A tu poczytacie więcej o niemieckich brandach.

Podziel się lub zapisz
Karina Lachmirowicz
Jedyna dziewczyna w redakcji newonce.net i najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.