Wszystko, co wiemy (i czego się domyślamy) na temat nadchodzącego albumu Beyoncé

Zobacz również:Jay-Z i Beyoncé poznali się dwadzieścia lat temu! Przedstawiamy pełną historię ich związku
94th Annual Academy Awards - Show
fot. Getty Images

Po sześciu latach od ostatniego albumu – pomijając The Carters i The Lion King: The Gift – Beyoncé powraca. Piosenkarka ujawniła szczegóły siódmego materiału studyjnego. Wcześniej poznaliśmy datę premiery, teraz usłyszeliśmy pierwszy singiel z Renaissance.

Po Dangerously in Love z 2003 roku, B'Day z 2006 roku, I Am… Sasha Fierce z 2008 roku, 4 z 2011 roku, Beyoncé z 2013 roku i Lemonade z 2016 roku przyszedł czas na początek zupełnie nowej ery w karierze piosenkarki – Renaissance.

Queen B udzieliła wywiadu brytyjskiemu Vogue, gdzie opowiedziała o planach wydawniczych. Jej nowa płyta ukaże się 29 lipca, a – dzięki funkcji wstępnego zapisu w Apple Music – dowiedzieliśmy się, że znajdzie się na niej 16 utworów. Tracklista i goście na razie pozostają tajemnicą; według wstępnych ustaleń – Bey ma czerpać przede wszystkim z amerykańskiej muzyki z końca XX wieku. Redaktor naczelny magazynu – Edward Enninful był jedną z pierwszych osób, które słuchały utworów z Renaissance.

Natychmiast uderza we mnie ściana dźwięku. Szybkie wokale i zaciekłe bity łączą się w ułamku sekundy przenoszę się z powrotem do klubów mojej młodości. Chcę wstać i zacząć się ruszać. To muzyka, którą kocham do głębi; która kieruje umysł ku kulturom oraz naszym ludziom z przeszłości i teraźniejszości; która zjednoczy wielu na parkiecie; która porusza duszę – opisywał Enninful, określając nadchodzące wydawnictwo mianem prawdopodobnie najambitniejszego dzieła w karierze Knowles-Carter.

Kilka godzin później Variety opublikowało artykuł, w którym informator zaangażowany w projekt podzielił się wrażeniami z odsłuchu. Podał więc, że na Renaissance znajdą się zarówno utwory taneczne, jak i te z gatunku country.

To potwierdzałby pierwszy numer z płyty, czerpiący z brzmień lat 90. – postpandemiczny klubowy hymn. Break My Soul to kawałek na samplu z Show Me Love Robin S., wyprodukowany przez Beyoncé, Tricky’ego Stewarta i The-Dreama. House’owe brzmienie, premiera przed rozpoczęciem parad z okazji Pride Month i wokale ikony bounce music – Big Freedii sprawiły, że najnowszy utwór Bey został doceniony przez reprezentantów społeczności LGBTQIA.

Wstępne doniesienia na temat Renaissance sugerują, że będzie to kilkuczęściowy album. Na to wskazuje choćby Act I, który znalazł się w tytule na Apple Music. Nie wiadomo, kiedy dokładnie Beyoncé zaczęła pracować nad materiałem, ale – według publikacji Vogue’a – niektóre utwory powstawały podczas lockdownu. Wśród współpracowników znaleźli się między innymi Raphael Saadiq (producent wykonawczy albumu Solange – A Seat at the Table) i Ryan Tedder z OneRepublic, który był współtwórcą ballady Halo.

Czy nadchodzi godny następca krążka Lemonade, które w podsumowaniu dekady określiliśmy świadectwem kobiecej siły?

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Najmłodsza z niuansowej ekipy. Związana z redakcją newonce.net od 2019 roku. W przerwach od scrollowania TikToka i binge-watchingu najnowszych premier serialowych pisze o zagranicznym i polskim rapie, zjawiskach internetowych oraz modzie.
Komentarze 0
newonce.radio - Wciśnij play

newonce.radio

Wciśnij play