Wybraliśmy 6 najbardziej absurdalnych polskich teledysków rapowych

Zobacz również:Dlaczego Firma miała tak duży wpływ na to, co działo się w polskim rapie mijającej dekady?
Wini.jpg

- Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru - twierdził Alfred Hitchcock. Potwierdzenia słów mistrza postanowiliśmy poszukać w rodzimej filmografii hip-hopowej. Zgodnie z przewidywaniami - nie było trudno.

Bosski Roman w anturażu rodem z gier komputerowych przełomu wieków, Rozbójnik Alibaba na koniu, Wini jako purpurat... Wyzwanie podjęliśmy mimo wyraźnego ostrzeżenia Friedricha Nietzschego: kiedy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy na ciebie.

No to - za bezpieczny weekend, Władziu. Jedziemy!

1
Bosski & Tadek - Reprezentuje JP

Hold your horses! Absurd - absurdem, ale to co dostajemy w obrazku do sztywniutkiego utworu reprezentantów Firmy to jest odlot dalszy nawet od niesławnego rajdu Kamila Durczoka autostradą A1. Albo od uprowadzenia lamy przez piątkę młodych Francuzów, którzy potem zabrali zwierzę na nocną przechadzkę ulicami Bordeaux.

Praca kamery, od której można nabawić się amaksofobii. Do tego komputerowe latarnie, palmy i upiorny księżyc w pełni. No i crème de la crème - zmultiplikowany Bosski, pląsający w krótkich bojówkach i klapkach. To inside joke, ale możecie wierzyć nam na słowo, że własnie tak wyglądała nasza zabawa na tegorocznym festiwalu Tauron Nowa Muzyka.

2
Pokój Z Widokiem Na Wojnę - Egzotyczna przygoda

Ona przyjechała do Warszawy spod Opola, miała blond włosy, a na imię Ola i zagrała jedną z głównych ról w teledysku, która wygląda jak niedorzeczna wariacja na temat filmu Last Minute Patryka Vegi. Obie produkcje miały zresztą premierę siedem lat temu, co czyni 2012 rok jednym z najczarniejszych okresów dla naszego dziedzictwa kulturowego.

Egzotycznej przygodzie na szczególne wyróżnienie zasługuje układ choreograficzny przy remizie oraz scena erotyczna na poziomie estetycznym cyklu komedii romantycznych Podrywacze. Oglądacie to na własną odpowiedzialność. Przyjemność porównywalna z gorączką krwotoczną.

3
Sobota - Jesteś już mój, jesteś już moja

W pracę nad scenariuszem Jesteś już mój, jesteś już moja jako ghostwriter musiał być zaangażowany Paul Thomas Anderson. Skojarzenia z Magnolią nasuwają się przecież same. Pożartowaliśmy, więc teraz poważnie. Ten klip jest równie obleśny jak niedawny incydent kałowy na basenie w Powsinie. Kobieca masturbacja pokazana z subtelnością à la Kac Wawa, kabaretowy dowcip ze starszym panem, który nie może spokojnie zjeść schabowego, bo piętro wyżej młodzież urządziła hulanki... W pewnym momencie natężenie potworności jest tak wielkie, że trzeba podzielić ekran na trzy części! Brakuje jeszcze tylko Michała Milowicza i gagu z wywrotką na skórce od banana.

4
Wini feat. Wiśnia - Rzucam

Absurdalnie nie zawsze znaczy źle. Dowiódł tego Wini wraz z ekipą Holeinmoon (to ludzie od Egzotycznej przygodyJesteś już mój, jesteś już moja!), przygotowując to zwariowane dzieło, które w swom czasie zaliczyliśmy do grona najlepszych polskich teledysków. - W europejskim kościele katolickim jeszcze do XVII wieku funkcjonowało coś takiego jak Święto Głupców. Kilkukrotnie w ciągu całego roku (najhuczniej świętowano 28-ego grudnia – na pamiątkę Rzezi Niewiniątek) urządzano karnawał, którego elementem była parodia obrzędów kościelnych. Właśnie do tej tradycji odwołują się w teledysku Rzucam szef ekipy Stoprocent oraz Marcin Pawełczak, reżyser i współscenarzysta klipu - pisaliśmy wtedy.

Mamy tutaj galerię dziwadeł i estetykę rodem z filmów Felliniego, Winiego w infule i sutannie, lektykę zrobioną ze skrzynek po Bosmanie, walkę na miecze, elektrownie wiatrowe, nawiązania do słowiańskiej demonologii i cholera wie co jeszcze. Cały ten korowód można by wysłać na ostatnią Met Galę i wcale nie byłoby wstydu!

5
Popek x Kali x Rozbójnik Alibaba - Braci się nie traci

Jesienią 2015 roku głośno było o pojednaniu, do jakiego doszło między Kalim i Popkiem. Trwający pół dekady konflikt zażegnano, a w grudniu światło dzienne ujrzał symboliczny singiel Braci się nie traci, promujący składankę Rap Najlepszej Marki vol. 2 wytwórni Step Records.

Pomijając już fakt jak cringe'owy jest ten teledysk i jak nachalną, cheesy symboliką atakuje widza - o ch*j chodzi z tym, że Rozbójnik Alibaba jedzie na koniu i macha flagą? Czy to profetyczna zapowiedź klasycznego trailera Kobiet Mafii 2?!

6
FURIAT NH - K.O

Matko Bosko! Co to się stanęło! Epicki rozmach polskich produkcji telewizyjnych lat dziewięćdziesiątych, komputerowe bijatyki, uliczny rap, kultura Dalekiego Wschodu i art brut - FURIAT NH wjeżdża niczym osiedlowy Nikifor i posyła nas na deski jak Vincent Pettway - Simona Browna!

No i ch*j, no i cześć. Czy jest coś dalej? Szczerze wątpimy. K.O nie tylko wyznacza kres formuły hip-hopowego teledysku, ale stanowi także przebieżkę w kierunku końca internetu. To Kaplica Sykstyńska absurdu. Fatality!

Ciąg dalszy nastąpi...

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.