Wyśmiewasz wygląd innych - dostajesz bana. Jak aplikacje walczą z body shamingiem?

Zobacz również:Niebezpieczny challenge na TikToku. Jego uczestnicy... przedawkowują lek na alergię
WWW .png

Algorytm aplikacji randkowej Bumble będzie monitorował wiadomości i blokował użytkowników, którzy poniżają innych ze względu na ich wygląd. Platforma ogłosiła nowe wytyczne po tym, jak userzy zgłaszali liczne nadużycia. Zgodnie z ankietą przeprowadzoną przez Bumble, w Wielkiej Brytanii co czwarta osoba została wyśmiana za pośrednictwem social mediów i apek randkowych.

Bumble okazało się gamechangerem wśród portali randkowych. Jego założycielką jest była członkini zarządu Tindera, Whitney Wolfe, która oskarżyła twórców aplikacji o molestowanie i dyskryminację ze względu na płeć. Po czym postanowiła stworzyć konkurencyjną apkę.

Przyjęła się? Jeszcze jak. Bumble wyróżnia się na tle portali do swipe’owania tym, że po dopasowaniu pary heteroseksualnej to dziewczyna musi wykonać pierwszy krok, wysyłając wiadomość w ciągu 24 godzin; jeśli tego nie zrobi - match zniknie. Portal szybko rozszerzył swoją działalność o platformy do tworzenia relacji zawodowych czy - po prostu - poszukiwania nowych znajomych. Tym sposobem 30-latka, która pożegnała się z randkowym gigantem, stanęła na czele firmy MagicLab o wartości 3 miliardów dolarów, w skład której wchodzą w sumie cztery aplikacje (Bumble, Badoo, Chappy i Lumen).

W 2018 roku portal wprowadził funkcję, która automatycznie ukrywa niechciane nudesy. Kolejnym krokiem będzie odświeżony algorytm aplikacji, który ma oznaczać wiadomości uznane za obraźliwe pod względem wyglądu, orientacji seksualnej czy rasy. Następnie moderatorzy otrzymają specjalne wskazówki dotyczące tego, jak sprawdzać oflagowane konta, aby ustalić, czy należy podjąć dalsze działania. Userzy, którzy wysłali obraźliwe wiadomości, najpierw dostaną ostrzeżenie i pouczenie na temat wrażliwości i empatii, ale jeżeli incydent będzie się powtarzać, zostaną trwale zbanowani. Przeprowadzona przez WooPlus ankieta z 2016 roku wykazała, że ​71% z 1000 zapytanych (i walczących z nadwagą) użytkowniczek aplikacji randkowych spotkało się z wyśmiewaniem z powodu wyglądu.

Ale problem body shamingu nie dotyczy jedynie aplikacji z rodziny Tindera. Oprócz użytkowników wpierających ruch body positive zauważają go także portale społecznościowe i coraz skuteczniej reagują na treści naruszające zasady. Oczywiście z jednej strony social media odpowiadają za wykreowanie nierealnego kanonu piękna, jednak od kilku lat przynajmniej w pewnym stopniu starają się naprawić swój błąd i zmienić narrację wokół samoakceptacji.

W połowie 2019 roku Instagram wprowadził funkcję, która wykrywa obraźliwe teksty i przed wrzuceniem komentarza pyta użytkowników, czy na pewno chcą go opublikować. Głośna wpadka TikToka związana z usunięciem filmów znanej z promowania ciałopozytywności Lizzo również zrobiła swoje. Szefowie platformy posypali głowy popiołem i ograniczyli wyświetlanie reklam produktów odchudzających i dietetycznych, a użytkownikom poniżej 18. roku życia w ogóle nie będą wyświetlane na stronie głównej. Dodatkowo aplikacja nawiązała współpracę z National Eating Disorder Association w celu przekierowania wyszukiwań niebezpiecznych treści do stron oferujących profesjonalne wsparcie.

Userzy nawołują włodarzy kolejnych apek, w tym chociażby Grindra, by przyłączyli się do banowania obraźliwych wiadomości. Walka nie będzie łatwa, ale niezwykle potrzebna.

Podziel się lub zapisz
Jedyna dziewczyna w redakcji newonce.net i najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.