Zmysły tym karmisz: wybraliśmy filmy i seriale w sam raz na 4/20

Trailer Park Boys.jpg
Trailer Park Boys

Jedni oglądają brokuł, choć to nie wiejski market, my aż palimy się na wieczorny seans z okazji four-twenty. Niektórzy mówią, że nie powinno się tego robić, ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.

Kategoria stoner movies dorobiła się licznych klasyków i takie tytuły też tutaj znajdziecie, ale zdecydowaliśmy się wpuścić trochę świeżego powietrza do gatunkowej hasz komory. Dlatego dajemy sobie spokój z How High, a Method Mana zastępujemy choćby Davidem Attenborough.

1
Trailer Park Boys

Chodzi o to, że jesteśmy mądrzy, ale tacy samomądrzy. Samoukami jesteśmy. Uczyliśmy się, obserwując życie, paląc jointy i tak dalej... Uczyliśmy się też obserwując Trailer Park Boys; serial o trójce Florida Manów. Tyle, że z czasów sprzed - popularnych obecnie - memów i nie z Florydy, tylko z osiedla barakowozów na kanadyjskim zadupiu. To jednak nie tylko joga śmiechu, ale także akademia przedsiębiorczości na odwrót, bo Ricky, Julian i Bubbles w swoim podejściu do narkobiznesu przypominają Gang Olsena. Jedyne, czego im nie brakuje, to determinacja. Stop growing dope? That's like asking N.W.A. to stop being black!

2
The Beach Bum

Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał, jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż napierdala. Podobna kwestia bez problemu mogłaby paść z ust głównego bohatera ostatniego filmu reżysera, który wcześniej dał światu Spring Breakers czy Gummo. Jego Plażowy haj to - jak pisaliśmy w recenzji po premierze na Nowych Horyzontach - coś z pogranicza feel-good i stoner movie. Dziennikarz Rolling Stone'a dostrzegł w tym obrazie z kolei Las Vegas Parano ery Trumpa. Matthew McConaughey jest tutaj wagabundą, hipisem i koleżką Snoop Dogga, a The Beach Bum staje się za jego sprawą opowieścią łotrzykowską, a zarazem traktatem o pogodzeniu z rzeczywistością. W pełnym słońcu. W oparach goudy i marihuany.

3
The Big Lebowski

Skoro w Moondogu z The Beach Bum dostrzegliśmy krewnego Raoula Duke'a i Kolesia, a porywamy się na niezobowiązujący kanon potheadów, to nie może tu zabraknąć Big Lebowskiego. Numer jeden z okolicznościowego rankingu Rolling Stone'a i NME, drugi stopień podium w Entertainment Weekly, obowiązkowa część tematycznej selekcji Complex. Stonerskiemu arcydziełu braci Coen za dwa lata stuknie ćwierć wieku, więc czemu nie uprzedzić faktów ze świętowaniem? Za to akurat nie ściga niebieski gliniarz i nie chce życia utrudniać. Tak samo jak za Białego Ruska.

4
Our Planet

Nasza Planeta to nie spinach, tylko rozluźniacz. Szczególnie dla tych spośród widzów, którzy wychowywali się na przyrodniczych filmach, w których funkcję narratora pełniła Krystyna Czubówna. Our Planet wznosi jednak tego rodzaju dokumentalistykę na najwyższy dotąd level. Choć w tym miejscu trzeba oddać hołd autorom Planety Ziemii czy Błękitnej Planety z BBC, którzy wraz z Davidem Attenborough zostali skaperowani przez Netflix do realizacji tego epickiego projektu. ASMR-owa podróż palcem po mapie przez lodowce, lasy deszczowe i głębiny oceanów - czy może być coś lepszego w czasach zamkniętych granic?

5
The Midnight Gospel

Właśnie mija dwanaście miesięcy od czasu premiery jednej z najbardziej niezwykłych animacji wszech czasów, przygotowanej przez Pendletona Warda - autora Adventure Time oraz komika i podcastera - Duncana Trussella. Data pierwszej emisji The Midnight Gospel na pewno nie była przypadkowa, choć wydaje się, że jest to raczej produkcja skierowana do czytelników Czy psychodeliki uratują świat? Michała Lorenca. - Każda planeta i projekty jej mieszkańców to absolutne LSD. Nie chcemy psuć ewentualnych niespodzianek – tej psychodeli trzeba doświadczyć na własnej skórze. Wykreowane światy rządzą się swoimi pokręconymi prawami, jak również sytuacjami, w których przybywa na nie Clancy oraz motywacjami, jakie kierują życiem poszczególnych rozmówców - właśnie tak Kuba Skalski opisywał wizualną oprawę wywiadów, przeprowadzanych tu przez interstelarnego dziennikarza. Wspomniana niezwykłość The Midnight Gospel wynika głównie stąd, że te wywiady to prawdziwe rozmowy, których bohaterami są m.in. ekspertka od śmierci i autorka książki Kiedy umrę, zjesz mnie kocie? - Caitlin Doughty czy Damien Echols z Trójki z West Memphis, który spędził kilkanaście lat w celi śmierci. Kreskówka przybiera w ten sposób formę Mini-wykładów o maxi-sprawach, odczytywanych podczas głębokiego tripu.

6
High Maintenance

Dawniej we wszystkich takich zestawieniach figurowało Weeds. Ale że nie chcemy popaść w rutynę - na kontrze wskazujemy inną pozycję z dilerem marihuany w charakterze protagonisty. - The Guy nie zawsze znajduje się w centrum wydarzeń. Czasami jego czas na ekranie ogranicza się do dowozu śmiesznego towaru, czasami mija bohaterów danego odcinka śmigając na rowerze ulicami Nowego Jorku, a czasami wpada na nich przypadkiem podczas imprezy. High Maintenance to zbiór krótkich opowieści o ludziach. O kobietach i mężczyznach, osobach LGBTQ+ i hetero, o imigrantach i lokalsach, o milenialsach i gen Zetach, o biednych i bogatych. Aseksualny magik? Typ mający obsesję na punkcie Helen Hunt? Para zakochana w BDSM? Weterynarz robiący microdosing? Wszyscy tu są i wszyscy jarają spliff - pisał Lech Podhalicz. Jaranko High Maintenance jest jednak niezależne od upodobań i kartki w kalendarzu.

7
Inherent Vice

Kino noir co pewien czas przeżywa kolejną młodość. Tutaj na timelinie subgatunku można zaznaczyć Chinatown, Łowcę androidów czy - znacznie późniejsze - Drive. W ten trend wpisuje się także Wada Ukryta Paula Thomasa Andersona. Reżyser Mangolii i Aż poleje się krew wziął na warsztat wielowątkową paranoiczną powieść Thomasa Pynchona i zrobił z niej taką właśnie ekranizację; nieśpieszny kryminał o naćpanym Inspektorze Clouseau, przemierzającym metropolię z końca hipisowskiego snu, żeby rozwiązać sprawę zaginione kobiety. Janusz Wróblewski w Polityce zwracał uwagę, że odwaga tego filmu wystraszyła polskich dystrybutorów, którzy skazali go od razu na premierę DVD. Challenge accepted? Na zachętę puenta z recenzji zasłużonego krytyka: kultowe kino, które powtórzy los niedocenianego po premierze Big Lebowskiego braci Coen.

8
This Is the End

Żeby nie było aż tak intelektualnie, na finał apokaliptyczna komedia od twórców jednej z ulubionych produkcji dla każdego prawdziwego zjarusa - Pineapple Express. O ile jednak w 2008 roku Seth Rogen i Evan Goldberg odpowiadali wyłącznie za scenariusz, pięć lat później razem stanęli także za kamerą. Skończyło się na tym, że Emma Watson musiała stanowczo sprzeciwić się udziałowi w jednej ze scen, a Jonah Hill został... spenetrowany przez szatana. To już naprawdę jest koniec, nie ma już nic.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także autorską audycję The Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.