Dzień z życia openerowicza: koncert, przerwa, koncert, tost…

image002.png

Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Z festiwalowaniem jest jak z muzyką – wszystko opiera się na sztuce wyboru.

tekst sponsorowany przez markę Hochland

Pojawiamy się na Open’erze. Dworzec w Gdyni, klasyczna już podróż busem na Kosakowo, dłuższy spacer przez pole – normalnie byłoby się zmęczonym, ale tu napędzają nas emocje, przecież już za chwilę idziemy na koncerty ulubionych wykonawców. Pierwszy koncert na głównej za nami. Chwila odpoczynku, spacer przez miasteczko festiwalowe, obowiązkowe sprawdzenie merchu, idziemy zobaczyć, gdzie w tym roku są sceny, potem drugi koncert i zaczynają się dylematy. Przyciąć końcówkę i coś zjeść, czy może spróbować się przebić przez tłum po jedzenie, ale z ryzykiem spóźnienia się na początek kolejnego występu, a przecież najlepsze kawałki lecą zawsze na start… A może właśnie na koniec? Albo na spokojnie iść na tyły widowni, żeby potem mieć czas na nocne tańczenie?

Tak mniej więcej prezentują się codzienne dylematy festiwalowiczów na Open’erze. Nie pomożemy wam w ułożeniu line-upu, bo przecież każdy ma w głowie swój własny. Ale mamy pewną propozycję dla tych, którzy między koncertami będą szukali czegoś do zjedzenia…

Tostokienko Hochland znajdziecie w „środkowym” miasteczku festiwalowym, niedaleko kultowego Totemu. W menu – tosty z serem i dodatkami (oczywiście, że także w opcji wege) oraz nachosy z pysznym sosem serowym. I jest to bardzo fajna propozycja dla wszystkich, którzy chcą na szybkości i smacznie przekąsić coś w biegu między koncertami. Tost Triple Cheese z miksem sałat i nachosami? Cheesy Mushroom Melt z majonezem truflowym, farszem grzybowym i prażoną cebulką? Albo egzotycznie – Cheesy Korean BBQ (z tofu BBQ) czy Kimcheese Baby (kimchi z miodem + sos sriracha mayo)? Można zamawiać w opcji festival combo z dodatkowymi nachosami z sosem serowym. Nie zapomnijcie zebrać pieczątek za zakup pozycji z menu, bo możecie za nie zgarnąć koc piknikowy, lazy baga lub fotkę z instaxa ze strefy!

To naprawdę dobry sposób na naładowanie baterii pomiędzy koncertami. Dodatkowo Tostokienko znajdzie się w idealnym miejscu pomiędzy Main Stage a Tent Stage: na środku, dokładnie na trasie z jednej na drugą.. Trudno o lepszy gastro pit stop.

Złapmy się w okolicach strefy Hochland na Open’erze!

tekst sponsorowany przez markę Hochland

HOCHLAND_FB_OPENER.png

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.