Dziś mija 15 lat od premiery Madvillainy, jednej z najlepszych płyt w historii rapu

madvillain.jpg

Opus magnum hip-hopu undergroundowego, krążek, który raz na zawsze ukonstytuował MF Dooma i Madliba jako ikoniczne postacie rap-gry. Ile jeszcze było tak mocnych duetów raper-producent: Guru i Premier? Eric B.i Rakim?

Na razie tylko gwoli przypomnienia, bo od pewnego czasu szykujemy szerszy tekst o fenomenie Madvillainy i mamy nadzieję puścić go wam na dniach. Madlib i Doom skumali się w 2002 roku, by 24 marca 2004 wypuścić album, który zmieni wszystko. 22 mroczne, króciutkie, przesiąknięte marihuanowym dymem tracki (dwa nie przekroczyły długością nawet minuty), w dodatku ostentacyjnie antyprzebojowe - wyobraźcie sobie tylko rozgłośnię radiową emitującą takie Hardcore Hustle, w którym słychać głos wyjątkowo donośnie szczytującego mężczyzny.

Madlib wspiął się tam na wyżyny kreatywnego samplingu, Doom - tekściarstwa (On one starry night, I saw the light Heard a voice that sound like Barry White, said "Sho you right" Don't let me find out who tried to bite They better off goin' to fly a kite in a firefight). Płyta z miejsca zyskała entuzjastyczne recenzje (naprawdę rzadko spotykane 9.4 na Pitchforku, gdzie recenzent przyrównał duet do collabu Marvela i DC), szczególną estymą ciesząc się wśród ludzi spoza środowiska rapowego, właśnie ze względu na swoją osobność.

Pomimo zapowiedzi kontynuacja Madvillainy nigdy nie ujrzała światła dziennego - na półki trafiły tylko albumy z remixami. 15. rocznica premiery to doskonały moment, żebyście przypomnieli sobie, albo wręcz zapoznali się z tym legendarnym wydawnictwem. A my rozbierzemy ten krążek na czynniki pierwsze na dniach. Śledźcie nasz newonce'owy feed, bo warto.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.