Jak wydarzenia z 11 września 2001 roku wpłynęły na muzykę?

Zobacz również:Dzień, w którym stanął świat. Mija 20 lat od ataku na World Trade Center
Jay-Z "The Black Album Tour" Live at Madison Square Garden - Show
fot. KMazur/WireImage/New York Post/GettyImages

Tragedia stała się inspiracją dla wielu artystów. Ale efektem zamachów było także chwilowe załamanie rynku muzycznego. Wiele osób uznało, że są rzeczy ważniejsze od pójścia do sklepu po płytę ulubionego wykonawcy.

A tylko 11 września na sklepowe półki premierowo trafiały albumy The Blueprint Jaya-Z, Glitter Mariah Carey i Love and Theft Boba Dylana. W dniu ataków ogólnokrajowa sprzedaż płyt spadła o 5%. Ale już w okręgu Nowy Jork - o 16.2%.

Pamiętajmy, że jeśli chodzi o rynek płytowy, to były zupełnie inne czasy, wtedy płyty kupowało się w formie fizycznej, to był podstawowy nośnik. Dzisiaj wszystkie nowości pojawiają się w piątki, ale 20 lat temu takim dniem premier fizycznych nośników był wtorek. A 11 września 2001 roku przypadał właśnie na wtorek. Z oczywistego powodu te premiery się wtedy nie pojawiły w sklepach. Na przykład The Blueprint trafiła do sklepów z opóźnieniem. Ale ciekawe są dane dotyczące sprzedaży tego dnia. Z punktu widzenia biznesu szesnastoprocentowy spadek sprzedaży płyt w okręgu nowojorskim to dużo. Ale w momencie, kiedy płoną wieże, zawala się część miasta, kiedy nie wiadomo, czy będzie wojna, 84% klientów sklepów płytowych idzie do nich, pyta, czy jest płyta Jaya-Z i dziwi się, że jej nie ma. Sam nie wiem, jak interpretować te dane - zastanawia się Przemek Gulda, dziennikarz muzyczny współpracujący m.in. z Gazetą Wyborczą i Wirtualną Polską.

Media zareagowały od razu. Korporacja Clear Channel Communications momentalnie wysłała do ponad 1100 zrzeszonych przez nią rozgłośni listę piosenek, które nie mogą pojawić się na antenie. Utworów było 164 - generalnie te kawałki, które miały w tekstach nawiązania do wybuchów, śmierci, lotu czy nieba nie były mile widziane na playlistach. Trudno zatem dziwić się, że z anten usunięto choćby Learn To Fly Foo Fighters, Knockin' On Heaven's Door Boba Dylana czy Stairway To Heaven Led Zeppelin. Ale już wybór Walk Like An Egyptian The Bangles budził kontrowersje; stacje nie grały go przez... bliskowschodnie wtręty w tekście.

Usuwano też piosenki z już nagranych płyt. Najsłynniejsza historia to ta związana z ikonami indie rocka, The Strokes, oraz ich mocno politycznym utworem New York City Cops z refrenem: New York City cops / But they ain't too smart. Numer zainspirowany morderstwem 23-letniego Gwinejczyka przez czterech nowojorskich policjantów, którzy pomylili go z kimś innym, był w świetle rzeczywistości po 11 września i wzmożonej pracy policji, pomagającej odgruzywować dolny Manhattan, dość problematyczny. Ale więcej o tym, jak The Strokes i wydająca ich firma RCA rozwiązali sprawę, posłuchacie w naszym podcaście, który znajdziecie pod koniec tego tekstu.

Efektem 11 września było także przerwanie tras koncertowych gwiazd - na przykład U2, Madonny czy Britney Spears. Jak grzyby po deszczu wyrastały za to koncerty charytatywne w hołdzie ofiarom zamachów. Jednym z nich był zorganizowany przez George'a Clooneya 21 września America. A Tribute To Heroes, na którym wystąpili Celine Dion, Bruce Springsteen, Alicia Keys czy Stevie Wonder. Miesiąc później odbył się kierowany przez Paula McCartneya The Concert for New York City - to wydarzenie też miało charytatywny charakter, a na scenie pojawili się The Rolling Stones, David Bowie, Destiny's Child oraz szereg hollywoodzkich aktorów, zapowiadających kolejne występy. Oba wydarzenia trafiły parę lat później na listę 50 momentów, które zmieniły rock'n'rolla według Rolling Stone'a. Szacuje się, że tylko we wrześniu 2001 roku branża muzyczna zebrała na rzecz rodzin ofiar zamachów ponad 170 milionów dolarów.

Concert for NYC-Rehearsal
David Bowie podczas The Concert for New York City, 2001. fot. Frank Micelotta/ImageDirect/GettyImages

Tragedia z 11 września inspirowała także masę artystów, czego efektem były konkretne piosenki czy nawet płyty, nawiązujące do zamachów. Najsłynniejszym krążkiem jest The Rising Bruce'a Springsteena - dla Amerykanów wykonawcy o statusie półboga, kochanego do tego stopnia, że wydanie albumu zostało na nim niejako wymuszone; słuchacze chcieli, żeby ich guru nagrał płytę, która doda im otuchy w nowej, potwornej rzeczywistości. Podobno parę dni po zamachu, gdy muzyk siedział w swoim samochodzie, jakiś mężczyzna podjechał obok, otworzył okno i rzucił: Bruce, potrzebujemy cię teraz. Album z tekstami, będącymi osobistymi przemyśleniami Springsteena po 9/11 ukazał się stosunkowo szybko, 30 lipca 2002 roku. Jak można było się spodziewać, momentalnie wylądował na jedynce listy Billboard 200.

Konkretne nawiązania do zamachów znajdziemy też w utworach takich wykonawców, jak Gorlllaz (911), Evanescence (My Last Breath) czy Tori Amos; jej utwór I Can't See New York jest opowiadany z punktu widzenia pasażera samolotu, kołującego nad spowitą dymem metropolią. Piosenka Politik z drugiej płyty Coldplay, A Rush Of Blood To The Head, powstała 11 września. A Gerard Way, późniejszy lider My Chemical Romance, szedł akurat do pracy, gdy pierwszy samolot uderzył w wieżę World Trade Center. Już po uformowaniu składu My Chemical Romance nagrali opisujący to, co działo się wtedy w Nowym Jorku utwór Skylines and Turnstiles. I jeszcze Overcome zespołu Live. Za sprawą sugestywnego teledysku, złożonego z dokumentalnych ujęć ze zgliszcz World Trade Center, stał się nieformalnym hymnem ku czci ofiar zamachów i ratujących miasto służb porządkowych; część dochodów ze sprzedaży singla trafiła na konta fundacji wspierających rodziny ofiar. Do dziś Overcome jednoznacznie kojarzy się Amerykanom z leczeniem traum po zamachu na ich kraj.

Jak na wydarzenia z 11 września 2001 roku zareagował świat rapu?

Nie jest to może aż tak oczywiste, jak przy wpływie wydarzeń związanych z Black Lives Matter. Po nich powstała masa utworów związanych z brutalnością policji. W przypadku 9/11 nie kojarzę wysypu numerów, poświęconych w całości tej tragedii, raczej przez lata w różnych utworach pojawiały się konkretne wersy, linijki nawiązujące do zamachów i następstw tego wszystkiego, czyli wypowiedzianej przez George'a W. Busha wojny z terroryzmem. Jednym z raperów, którzy poruszali w tekstach temat 11 września, i to wielokrotnie, był Jay-Z. Nagrał 9/11 Freestyle, a w Empire State Of Mind nawinął: Long live the World Trade. Był też jednym z twórców, którzy zdecydowali się ofiarować sporo pieniędzy dla rodzin ofiar, w jego przypadku chodziło o część zarobku z trasy koncertowej. Podobny gest wykonał DMX przy okazji premiery płyty Undisputed w 2012 roku - on przekazał zyski ze sprzedaży z pierwszego tygodnia.

Byli też raperzy, którzy patrzyli na to nieco inaczej, nawiązując do 9/11 przy użyciu... teorii spiskowych. Lupe Fiasco w kontrowersyjnym Words I Never Said nawiązuje do teorii mówiącej o tym, że w jednej z wież nastąpił wybuch i zawaliła się dopiero potem. Również Jadakiss w kawałku Why pyta: czemu Bush zburzył wieże. A moje pierwsze skojarzenie dotyczyło lat po 9/11. Gdy w telewizji latało Juicy Notoriousa, słowa World Trade były ocenzurowane, bo Biggie nawiązywał w tekście do zamachu z 1993 roku. Była też płyta Party Music zespołu The Coup - stworzona jeszcze przed 11 września okładka nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności przedstawiała członków składu z detonatorem i dwie wieże w płomieniach. Dystrybutorzy zdecydowali się zmienić cover, bo był po prostu zbyt kontrowersyjny - opowiada Marcin Natali z serwisu Popkiller.

Więcej o tym, jak świat muzyki zareagował na tę jedną z największych tragedii w historii Stanów Zjednoczonych, posłuchacie w podcaście newonce.special, którego gospodarzem jest Jacek Sobczyński.

Podziel się lub zapisz
Współzałożyciel i senior editor newonce.net, prowadzący audycję Nevermind w newonce.radio. Najczęściej pisze o kinie, serialach i wszystkim, co znajduje się na przecięciu kultury masowej ze sprawami społecznymi.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.