To bardzo wiele mówi o tym, w jakim momencie aktualnie się znaleźliśmy. Polityka wjechała już z drzwiami w każdy zakamarek popkultury i trudno się temu dziwić.
Konkurs jest organizowany od 2016 roku przez Polskie Wydawnictwo Naukowe. Do tej pory laureatami zostawali:
2016: 1. miejsce - sztos, 2. miejsce - ogarnąć się, 3. miejsce - beka/masakra
2017: 1. miejsce - xD, 2. miejsce - sztos, 3. miejsce - dwudzionek
2018: 1. miejsce - dzban, 2. miejsce - masny, 3. miejsce - prestiż
2019: 1. miejsce - alternatywka, 2. miejsce - jesieniara, 3. miejsce - eluwina
Jakie słowa dostały najwięcej głosów w 2020? Jak informują organizatorzy konkursu - na pierwszym miejscu znalazło się nazwisko polityka na S oraz słowa od tego nazwiska utworzone. Na drugim miejscu jest nazwa stygmatyzująca popularne imię żeńskie, którego zwycięstwo wykluczyliśmy tydzień temu, na trzecim miejscu jest czasownik pochodzący od nazwy instytucji organizującej plebiscyt, wyrażający sprzeciw uczestników wobec naszej decyzji. Na czwartym i piątym miejscu są hasła znane z ulicznych demonstracji zawierające słowa wulgarne na W oraz J (drugie hasło symbolizowane jest często przez osiem gwiazdek).
A tacy zwycięzcy mają łamać założenia konkursu, wedle których nie można honorować słów obraźliwych, nawołujących do nietolerancji, wulgarnych czy odwołujących się do konkretnych osób. Wyróżnienie otrzymało jedynie słowo tozależyzm.
Wydaje nam się, że przy kolejnych edycjach może być podobnie. Polityka bardzo mocno weszła w nasze życie codzienne - na tyle, że konkretne postawy czy sytuacje stały się elementami języka potocznego. Wybór głosujących był uczciwy i totalnie zrozumiały, bo jeśli młodzieżowe słowa roku mają być faktycznie odbiciem rzeczywistości, to polityk, który wydał wiadomo ile na wiadomo co, albo skrót od imienia Maffashion czy sędzi Przyłębskiej były ważnymi, mocno rezonującymi w przestrzeni publicznej słowami. Takie mamy po prostu czasy.
