Pierwsi rozczarowani. Vital Heynen ogłasza szeroką kadrę na sezon olimpijski

Zobacz również:TOKIJSKIE NADZIEJE #12. Atak z drugiego rzędu. Jak przebić lekkoatletyczny szklany sufit?
Vital Heynen
Fot. Getty Images

Do igrzysk w Tokio zostało trochę ponad dwa miesiące, a w wielu dyscyplinach wciąż trwają ostateczne kwalifikacje olimpijskie. Zdobyliśmy je m.in. w zapasach czy taekwondo, a za chwilę do boju ruszą wioślarze, jednak jedną z najciekawszych spraw tego okresu mamy w dyscyplinie, w której pewni startu jesteśmy od dawna. Których siatkarzy zabierze do Japonii Vital Heynen? Belgijski trener odkrył pierwszą część swoich niezwykle mocnych kart.

O tym, że tak trudnej decyzji nie miał jeszcze żaden siatkarski selekcjoner, wiemy doskonale. Kłopot bogactwa pojawia się niemal na każdej pozycji, a miejsc na igrzyskach jest zaledwie dwanaście, czyli mniej niż na innych międzynarodowych imprezach. W dodatku, jakby „problemów” było mało, w ostatnim sezonie PlusLigi na wyższy poziom weszły też nowe nazwiska, które na wyjazd zasługują. Matematyczne niedokładności pojawiają się więc w momencie, w którym zauważymy, że hasło „zasługuje na wyjazd” moglibyśmy przypisać do około dwudziestu zawodników.

Możemy to oczywiście uznać za „problem pierwszego świata”, na który większość pozostałych reprezentacji siatkarskich patrzy z zazdrością, a nie współczuciem, jednak nie zmienia to faktu, że Vital Heynen ma przed sobą twardy orzech do zgryzienia. A w zasadzie już miał, bowiem właśnie ogłosił szeroką, osiemnastoosobową kadrę na Ligę Narodów. Wystawimy tam najmocniejszy skład, a Belg podkreśla, że ci, którzy na tej imprezie nie wystąpią, na igrzyska również nie mają szans.

Skład prezentuje się następująco:

Atakujący: Bartosz Kurek, Łukasz Kaczmarek, Maciej Muzaj

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz, Marcin Janusz

Środkowi: Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski, Piotr Nowakowski, Karol Kłos

Przyjmujący: Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, Bartosz Bednorz, Tomasz Fornal

Libero: Paweł Zatorski, Damian Wojtaszek

Mocna ekipa? I to jak! Niech dowodem na siłę polskiej siatkówki będzie fakt, że już do tej osiemnastki nie załapali się mistrzowie świata – Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk i Dawid Konarski, a także m.in. rozgrywający Marcin Komenda, który jeszcze rok temu byłby pewnie kandydatem do wyjazdu. Cała ekipa (jeszcze z tymi już skreślonymi) zagrała dwa sparingi z Belgią, oba zakończone gładkim 4:0.

Skreślenie wyżej wymienionych zawodników na pewno nie było proste, bowiem każdy z nich prezentuje międzynarodowy poziom i niektórzy na pewno znaleźliby sobie miejsce w innych mocnych reprezentacjach.

Pierwszy zgryz już za Heynenem. A najgorszym dla niego jest fakt, że przed wyjazdem do Tokio będzie musiał skreślić… jeszcze sześciu siatkarzy. Prawdopodobnie po jednym z każdej z pięciu pozycji, a szóstym nieszczęśliwcem będzie dodatkowy przyjmujący albo atakujący, jeśli Belg zdecyduje się zaryzykować.

Ogromny (choć wciąż w pewnym sensie przyjemny) ból głowy jeszcze przed nim. Kibice mogą mieć tylko nadzieję, że wynik na igrzyskach nie wywoła pytań „a co by było gdyby?” w stosunku do składu.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Uniwersalny jak scyzoryk. MMA, sporty amerykańskie, tenis, lekkoatletyka - to wszystko (i wiele więcej) nie sprawia mu kłopotów. Współtwórca audycji NFL PO GODZINACH.