Niemiecki raper M.I.K.I wypuścił ostatnio kawałek, w którym uhonorował Łukasza Piszczka. Obrońca Borussii Dortmund znalazł się tym samym wśród nielicznych polskich piłkarzy, o których za granicą powstały piosenki.
„Wojownik, robotnik, szef i lider. Nawet jako dziadek na prawej stronie najlepszy w lidze” - tak niemiecki raper M.I.K.I, prywatnie szef Borussii Dortmund, opisał Łukasza Piszczka w opublikowanym przed miesiącem kawałku poświęconym zawodnikowi. Nagranie powstało z okazji startu ostatniego sezonu doświadczonego Polaka w barwach klubu z Dortmundu. „Kochasz Borussię i kochasz to miasto. Kochamy ciebie, jesteś z nami już ponad jedenaście lat” - rapuje.
Piszczek dołączył tym samym do bardzo ekskluzywnego grona polskich piłkarzy, o których za granicą nagrano piosenki. Ten sam M.I.K.I kilka lat temu oddał muzyczny hołd Jakubowi Błaszczykowskiemu. Willie Peyote, włoski raper kibicujący Torino, siedem lat temu nagrał utwór, w którym czcił Kamila Glika. Z kolei prawdopodobnie pierwszym Polakiem, którego w ten sposób unieśmiertelniono za granicą, był Jerzy Dudek po finale Ligi Mistrzów z 2005 roku. Z okazji powstania kawałka o Piszczku, przypominamy wszystkie cztery nagrania.
