O tym, że powstanie czwórka wiedzieliśmy od wielu miesięcy. Ale dopiero teraz producenci powiedzieli, kiedy dokładnie. A nie - zrobili to sami zainteresowani.
Proszę państwa, chwila jest doniosła - oddajmy głos bohaterom:
Listopad 2019 - miesiąc Święta Niepodległości, miesiąc deszczu, syfu i szarugi, ale i miesiąc, w którym przywitamy się z Rickiem i Mortym. Ekscentryczny Rick Sanchez i jego wnuk Morty Smith znów zaatakują nas kawalkadą mniej lub bardziej celnych (ale z reguły: bardziej) żartów, specyficznym humorem i flow, za które ten serial pokochały miliony.
Nad kulturą followupu w zasadzie nie ma potrzeby się więcej brandzlować. Jedną głównych z cech kina postmodernistycznego było mielenie przez twórców linków do produktów kultury i czerpanie przez widzów radości z ich dekodowania. Ta zabawa niby trwa od dziesięcioleci, ale trzeba oddać autorom, że przenieśli ją na całkiem nowy poziom - pisaliśmy w tekście, w którym staraliśmy się wyjaśnić tak wielki fenomen serii. I wydaje nam się, że do listopada popełnimy jeszcze parę innych materiałów o Ricku i Mortym. Bo i jest o czym.
