Częścią ostatniej był koncert Abla na Open'erze. Na ten moment znamy daty europejskich koncertów halowych... i nie spodziewalibyśmy się żadnych festiwali.
Ale w przyszłym roku jak najbardziej. Jesteśmy przekonani, że zahaczy o Polskę, skoro jego koncert z 2017 zgromadził pod open'erową sceną dziesiątki tysięcy ludzi, zresztą on sam wydawał się zachwycony atmosferą.
Na razie koncertowy grafik The Weeknda jest na 2020 zapełniony. Premiera krążka After Hours odbędzie się 20 marca, trasa startuje 11 czerwca w jego rodzinnej Kanadzie. Tam i w USA Weeknd będzie występować aż do września, grając po drodze 39 koncertów. Nie liczcie na to, że wyrwie się choćby na chwilę do Europy, bo nie będzie miał kiedy. Co innego jesienią. Wtedy trasa będzie wyglądać tak:
11, 12, 13.10 - Londyn
15.10 - Newcastle
16.10 - Birmingham
18.10 - Glasgow
19.10 - Manchester
26.10 - Antwerpia
27.10 - Amsterdam
29.10 - Berlin
31.10 - Monachium
8.11 - Hamburg
9.11 - Kolonia
12.11 - Paryż
Najlepszym wyjściem dla nas jest czatowanie na bilety w Berlinie (o2 Arena), fani z północno-zachodniej części Polski mogą jeszcze przyatakować Hamburg, no i oczywiście dla wszystkich w miarę wygodnym lotniczo wyjściem jest Londyn, zwłaszcza że tam odbędą się aż trzy koncerty. Reszcie pozostaje czatowanie na 2021, o ile oczywiście Abel zupełnie nie porzuci pomysłu grania na festiwalach. Oby nie przyszło mu to do głowy.
