Tygodnik Time przyznał tytuł Człowieka Roku. W tej edycji mamy dwójkę laureatów

Zobacz również:Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski, Duda… Jak wyglądały wybory prezydenckie od 1990 roku?
fot. Drew Angerer/Getty Images

Im bliżej końca grudnia, tym większe ciśnienie panuje w temacie rozmaitych podsumowań. Zestawienia płytowe czy filmowe to jedno, ale stały punkt tej części roku stanowi także Person of the Year Time'a, czyli tytuł dla postaci z największym wpływem na światowy bieg wydarzeń i medialny krajobraz.

Amerykański magazyn od blisko stu lat dokonuje wyboru bohaterów pozytywnych i negatywnych, którzy definiowali ostatnie dwanaście miesięcy. Zwracamy uwagę na tych negatywnych, ponieważ to kluczowe dla ogarnięcia charakteru Człowieka Roku, którym - na przykład - dwukrotnie okrzyknięto Józefa Stalina.

Tym razem trudno mówić o większych kontrowersjach, choć spekulowano, że czeka nas kolejny zbiorowy Person of the Year typu: pracownicy służby zdrowia na pierwszej linii w walce z koronawirusem - jak choćby w 2017 roku, gdy wskazano kobiety, które zapoczątkowały #MeToo. Ostatecznie postawiono jednak na nowy amerykański duet prezydencki: Joe Biden i Kamala Harris. - Pokazali, że siła empatii jest większa od furii podziału - można przeczytać w uzasadnieniu.

O medykach bynajmniej nie zapomniano. Znaleźli się w gronie wyróźnionych z kategorii 2020 Guardians of the Year.

Z bardziej lajtowych spraw: BTS to 2020 Entertainer of the Year, a LeBron James - 2020 Athlete of the Year.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.