Staramy się wam polecać wszystko, co warte uwagi z polskiego podwórka, ale momentami zwyczajnie brakuje nam czasu. Dziś zapraszamy do nadrobienia zaległości.
Za nami grubo ponad połowa 2019 roku. Jak nietrudno się domyślić, przez ten czas w polskiej rap-grze pojawiła się masa materiałów, które nie wzięły szturmem OLiS-u, a z różnych względów powinniście zwrócić na nie uwagę. Postanowiliśmy więc krótko przybliżyć wam cztery fajne sztuki, które gościły w naszych głośnikach częściej niż kilka razy.
Sprawdźcie je, żeby potem nie mieć bólu głowy, jak będziecie chcieli zrobić sobie podsumowanie roku i okaże się, że połowy premier nie słyszeliście.
