526 słów o tym, dlaczego podoba nam się to, co robią AG Club, następcy Brockhampton

Zobacz również:Steez wraca z Audiencją do newonce.radio! My wybieramy nasze ulubione sample w trackach PRO8L3Mu
ag club.jpg

Nie nagrali jeszcze pełnowymiarowej płyty, ale co szkodzi mieć i bez tego duże plany. Na przykład... własny zestaw w McDonald's.

AG Club (Avant Garde Club) to kolektyw z East Bay Area. Z braku lepszych zajęć Baby Boy i Loui początkowo kręcili teledyski dla lokalnych raperów, a później zaczęli tworzyć swoje numery, na które przypadkowo na Twitterze natknął się Jody Fontaine. W międzyczasie Baby Boy poznał się z Mickiem Antonym na lekcjach biologii w liceum, ale ten dołączył do grupy dopiero po dwóch latach. Teraz w skład ekipy wchodzi w sumie aż... czternastu członków.

Sami mówią o sobie: robimy wszystko, czego zawsze lubiliśmy słuchać, choć najlepszym określeniem ich stylu byłby miks energii Brockhampton z wczesnym A$AP Rockym i wpływami Odd Future. Choć dla wielu początkujących muzyków takie porównanie byłoby powodem do dumy, AG Club wśród swoich inspiracji bardziej wskazują na Outkast i Steviego Wondera. Inspiruje nas pokolenie przed nami - kiedy porównuje się nas do ludzi, którzy są jeszcze młodzi i biorą udział w grze, robi się to trochę irytujące. Jesteśmy na tym samym poziomie, ponieważ zainspirowali nas ci sami ludzie. Są połączeniem cool dzieciaków z nerdami, bo jak przyznają - 90% kolektywu jest uzależniona od Minecrafta.

ag club2.jpeg

Pod koniec stycznia zeszłego roku AG Club wydali debiutancką EP-kę Halfway Off The Porch, na której pojawił się ich do tej pory najpopularniejszy singiel Memphis. Viralowy hit w tym roku doczekał się nawet remiksu z udziałem… A$AP Ferga i NLE Choppa. Całkiem nieźle jak na chłopaków z przedmieść, którzy wyglądają, jakby uciekli z lekcji, żeby nakręcić rapowy klip. I to wcale nie jest zarzut - wręcz przeciwnie, ten młodzieńczy, wakacyjny vibe jest największą siłą AG Club.

Raperzy jak na razie działają niezależnie, chociaż interesowała się nimi już między innymi wytwórnia Columbia Records, o czym nagrali numer Columbia. To był początek całego tego szalonego gówna, więc stworzyliśmy piosenkę o tym, jak się czuliśmy. Działo się wiele rzeczy z wytwórnią i pochłonęło nas to uczucie bycia odkrytym - stwierdzili w rozmowie z magazynem I-D. Teraz szykują się do wydania swojego debiutanckiego albumu, FYE (FUCK YOUR EXPECTATIONS), który ukaże się wiosną. A później? Przejęcie całego świata. Chcemy przejąć wszystko, od muzyki po telewizję, film i modę. Chcemy być grupą, która przyszła i zmieniła wszystko na zawsze. Chcemy również zestawu AG Club Meal w McDonald's… będzie wegański!

Popularność AG Club wzrosła nie tylko dzięki ich wyjątkowemu brzmieniu, ale także klimatycznym teledyskom, realizowanym przez założoną przez nich, niezależną grupę 777 Media, w skład której wchodzą Babyboy i Manny Madrigal.

Członkowie AG Club przyznają, że nadal nie odnajdują się w nowej sytuacji i nie wiedzą, komu z branży muzycznej rzeczywiście mogą zaufać, ale współpracują z Bradem Scoffernem, który był managerem między innymi Tylera, The Creatora i Maca Millera. To on zadzwonił do nich i powiedział: jakiś koleś chce z wami nagrywać, ma na koncie numer Shabba, nie wiem, czy kojarzycie? A to wszystko przecież dopiero początek - po wydaniu albumu AG Club chcą także wyrobić sobie markę w filmowym świecie - na razie w formie materiałów na YouTube, ale planują też wypuszczenie profesjonalnej produkcji.

Pamiętamy, że kilka lat temu pisaliśmy podobny tekst o mało wówczas znanych Brockhampton. Oby ta historia potoczyła się dalej w podobnym tempie.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Reprezentantka generacji Z, w newonce.media od 2019 roku. Prowadząca autorską audycję muzyczną KARI ON, współprowadząca pasmo BOLESNE PORANKI, ownerka TikToka, social media managerka albo najgólniej: twórczyni contentu.